ATV Polska
A A A

Halogen? Ksenon? Czy LED?

Michał Majchrowicz – Firma Multimoto 09.07.2009
Nasze pojazdy opuszczając fabrykę zostają wyposażone w marnej jakości reflektory. Takie są prawa rynku, dostajemy oświetlenie bazowe, które często nie nadaje się do komfortowej jazdy po zmierzchu. Jedni z nas potrzebują dobrych, dalekosiężnych reflektorów do szybkiej jazdy, inni mocnego światła rozproszonego do doświetlania tego, co bezpośrednio znajduje się przed pojazdem. Wszystkie słabości ujawniają się w trakcie jazdy terenowej, gdzie brak dobrego oświetlenia, nie pozostaje bez wpływu na nasze bezpieczeństwo, a o dobrym wyniku w klasyfikacji rajdowej nie wspominając. Możliwości tuningu oświetlenia jest wiele. Rynek oferuje szereg ciekawych rozwiązań i jedynym ograniczeniem jest budżet jaki posiadamy.

Pierwszą czynnością przed rozpoczęciem zmiany oświetlenia powinno być sprawdzenie w jakim stanie znajduje się nasza instalacja elektryczna. Sprawdzamy stan akumulatora, alternatora, regulatora napięcia, przekaźników, bezpieczników. Następnie czyścimy i zabezpieczamy wszystkie newralgiczne połączenia i kostki. Używamy chemii do konserwacji styków rozpuszczającej tlenki i smarującej je. Warto zastosować dodatkowo smar dielektryczny do wypełniania wtyczek nawet tych z pozoru hermetycznych… W przyszłości unikniemy korozji styków i ich penetracji przez wodę.

Ważnym punktem jest sprawdzenie, czy bezpieczniki mają fabryczny amperaż. Częstym problemem w pojazdach kupowanych z drugiej ręki, jest zmienianie zabezpieczeń na mocniejsze, a nie eliminowanie przyczyn przeciążenia instalacji. Efekt są nie działające urządzenia, popalone kable… lub spalony cały pojazd (!)

W wielu przypadkach należy rozważyć wymianę całego okablowania na nowe o większej powierzchni przekroju, a przekaźniki na mocniejsze. Nie rozczarujemy się później w terenie, gdzie każdy element instalacji pracuje pod sporym obciążeniem.

Na koniec musimy policzyć czy nasza instalacja jest gotowa przyjąć kolejne obciążenie, dodatkowymi amperami prądu, czy alternator nie musi zostać zmieniony na mocniejszy i czy w ogóle jest taka możliwość i nie ma ograniczeń konstrukcyjnych.

W klasycznym, najczęściej spotykanym rozwiązaniu, źródłem światła jest żarówka halogenowa, która zastąpiła żarówki wypełnione argonem. Wynalazek stary i mało wydajny, zużywający większość pobieranej mocy na wytworzenie ciepła zamiast na emisję światła. Żarówki takie są nieodporne na wibracje i szybko się zużywają.

W oświetleniu ksenonowym źródłem światła jest palnik/żarnik, czyli wypełniona szlachetnym gazem – ksenonem, lampa wyładowcza. Kiedy przyłożymy do elektrod żarnika napięcie emituje on bardzo silne światło. Jego natężenie jest ok. 3 razy większe od światła emitowanego przez klasyczne żarówki, a pobór mocy potrzebny do jego wytworzenia o jedną trzecią mniejszy. Znacznie mniejsza jest także emisja ciepła. Do rozpalenia łuku elektrycznego pomiędzy elektrodami potrzebne jest bardzo wysokie napięcie, rzędu kilkunastu tysięcy woltów, a do jego podtrzymania około 85V. Do przygotowania właściwego napięcia służą dedykowane przetwornice.Dobierając zestaw tzw. „xenonów” sprawdzamy, czy na pewno da się bezpiecznie zamontować je w miejsce naszych reflektorów. Muszą pasować oprawki żarówek. W razie problemów zlecamy przerobienie wkładów lamp, tak by wszystko pracowało bez problemu oraz nie oślepiało innych kierowców!

Pamiętajmy, że w przeciwieństwie do dwuwłóknowych żarówek halogenowych, Xenon świeci światłem pojedynczym. Są oczywiście wersje tzw. Bixenony, gdzie specjalna mechaniczna przysłona redukuje snop światła rozdzielając źródło światła na tzw. światła mijania i drogowe. Niestety w tej wersji palnik żarówki i przysłona mają już spore gabaryty i mogą się nie zmieścić do małego wkładu.

Oddzielny temat to przetwornice. Powinny być dobrej jakości i umieszczone w takim miejscu, żeby nie były narażone na uszkodzenia mechaniczne i bezpośredni kontakt z wodą. Częsta ich przypadłość to nieszczelność obudowy i przebicia prądu na kablach, które doprowadzają do irytacji nawet najtwardszych maniaków offroadu.Trzeba koniecznie zwrócić uwagę na długość kabli wysokiego napięcia gdyż są dostępne różne zestawy. Jeśli uda się nam powyższa operacja, mamy do dyspozycji komplet w miarę skutecznych świateł. Do szczęścia brakuje nam tylko dodatkowych reflektorów doświetlających pobocze i bardzo pomocnych w jeździe typowo przeprawowej.

Do montażu nowego oświetlenia stosujemy obwód z oddzielnym przekaźnikiem i bezpiecznikiem. Dobrym i bezpiecznym rozwiązaniem jest wykorzystanie obwodu stacyjki, żeby mieć możliwość natychmiastowego odcięcia instalacji jeśli zajdzie taka potrzeba.
Większość gniazd zapalniczki jest odłączanych za pomocą kluczyka.

Nowością ostatnich miesięcy są reflektory do których zaprzęgnięto technologię diod elektroluminescencyjnych (LED). Dzięki ultra-jasnym i trwałym diodom powstał zupełnie nowy segment oświetlenia odpornego na warunki zewnętrzne (norma IPX67 i IPX68), wydajnego i bardzo energooszczędnego. Listwy oferowane w tej technologii są solidnie zbudowane i posiadają z tyłu masywne radiatory odprowadzające ciepło. Lampy wymagają solidnych zaczepów i miejsc mocowania na samym pojeździe. Konstrukcyjnie są znacznie mocniejsze niż plastykowe produkty halogenowo-xenonowe. Wytrzymała obudowa jest wykonana ze stopu aluminium 6061 w klasie szczelności IPX 67. Oznacza, że topienie, brud, kurz, wibracje, czy urazy mechaniczne spowodowane uderzeniami małych gałęzi czy kamieni nie wywrą na nich większego wrażenia. Sama szyba panela wykonana jest z odpornego Lexanu (poliwęglan).

Zaletą paneli LED’owych, w porównaniu do klasycznych rozwiązań jest fakt, że nawet uszkodzenie jednej z diod nie spowoduje przerwania świecenia całego panelu. Wszystkie przewody, i obwody są szczelnie umieszczone w środku obudowy. Tym, co szokuje przy pierwszym kontakcie z panelami jest niewątpliwie znacznie bardziej intensywna moc światła w porównaniu z Xenonami. Chwilami jasność jest tak duża że przypomina łuk spawalniczy (!). Poziom jasności podany w lumenach mówi sam za siebie (patrz tabelka).Żywotność lampy nie jest bez znaczenia. Przeciętna żarówka halogenowa jest w stanie pracować około 250 godzin, xenonowa 2500 godzin, a wspomniany Led, aż 50 000 godziny. To daje do myślenia! 12 calowy 20 diodowy panel o mocy 60W pobiera tylko 5A prądu przy 12V, w zamian generując 3600 lumenów światła.

Wszyscy, którzy zetknęli się z tą nową technologią w terenie, są pod sporym wrażeniem zaprezentowanych możliwości, - jeden pojazd w trakcie rajdu potrafi doświetlić spore zbocze...

Gwałtowny rozwój technologii LED’owej w ostatnich latach zaowocował powstaniem całej gamy urządzeń oświetleniowych dla wielu gałęzi przemysłu i turystyki. Powstają panele diodowe do zastosowań tunningowych, oświetlenia przemysłowego, oświetlania stoków narciarskich, terenu budów, stadionów, maszyn przemysłowych, pojazdów kosmicznych (!), reflektorów samochodowych czy co nas cieszy najbardziej – offroadu! Dzięki temu tanieją też palniki Xenonowe i nowe niedostępne dla nas dotychczas technologie coraz śmielej znajdują miejsce w samochodach terenowych, motocyklach, quadach czy samochodach UTV.

Tekst i opracowanie: Michał Majchrowicz – Firma Multimoto; Konsultacja: Maciej Parvi