ATV Polska
A A A

Kamizelka RXR Body Chest Protector - test

Robert Giedronowicz ATV Polska 13.11.2007
Jazda motocyklem czy quadem stale wiąże się z ryzykiem urazów, dlatego podnoszenie bezpieczeństwa kierowcy jest jednym z najważniejszych wyzwań dla firm produkujących akcesoria motocyklowe. Jednym z nowych pomysłów w tym zakresie jest kamizelka ochronna firmy RXR z pompowanymi poduszkami. Producent reklamuje się, że to prawdziwa rewolucja. Jak się sprawuje w rzeczywistych warunkach – sprawdziliśmy w naszym teście.

[b]1. Idea[/b]
Pomysł, jaki wykorzystuje firma RXR jest dość prosty, a jednocześnie genialny. Do zmniejszenia sił działających na ciało jeźdźcy w przypadku uderzenia wykorzystano powietrze zawarte w dmuchanych poduszkach. Jak wynika z badań, poduszka powietrzna absorbuje znaczną cześć siły uderzenia, a to co przekazuje na ciało jeźdźca jest znacznie stłumione przez podwójną ściankę a także przenoszone z pewnym opóźnieniem. Poduszka powietrzna jest zbudowana z komór w kształcie żeber połączonych wentylami. Dzięki nim w razie wzrostu ciśnienia w jednej z nich na skutek uderzenia powietrze ma możliwość ucieczki do pozostałych komór, co powoduje, że siła uderzenia przenoszona jest na większą powierzchnię, a poduszka nie pęknie od nadmiaru ciśnienia. Ten pomysł został opatentowany jako [b]ASA (Air Shock Absorber)[/b].
Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest cecha, jakiej nie posiada żadna inna kamizelka – jest niezatapialna i może służyć jako kamizelka ratunkowa. Zbyteczna cecha ? – wcale nie ! Przy pokonywaniu przepraw wodnych quadem - co nie jest przecież rzadkością - może uratować życie w przypadku wpadnięcia w głębszą wodę, w czasie wywrotki czy choćby w przypadku szoku termicznego.

[b]2. Budowa[/b]
Kamizelka składa się z głównej części wykonanej z wytrzymałego materiału typu Cordura z wstawkami piankowymi na ramionach oraz dwóch dmuchanych poduszek – przedniej i tylnej z oddzielnymi zaworami do dmuchania powietrza. Poduszki powietrzne to żeberkowane twarde PCV przypominające zabawki wodne. Dzięki grubej ściance i wzmocnionym szwom zapewnia szczelność i wykazuje wysoką wytrzymałość na rozerwanie. W zależności od potrzeb można zwiększać lub zmniejszać ciśnienie powietrza poprzez zaworek oddzielnie dla przedniej i tylnej poduszki. Przód z plecami ściąga się elastycznymi pasami na rzepy, żeby zapewnić właściwe trzymanie. Na ramiona zachodzą jedynie po stronie zewnętrznej miękkie piankowe naramienniki. Całość jest dość lekka – waży zaledwie 1,12 kg. Kamizelka RXR jest dopracowana i dość atrakcyjna wzorniczo. Nawet pasy z napisami wykonane są ze specjalnej odblaskowej farby. W komplecie znajduje się także specjalna ręczna pompka do nadmuchiwania poduszek. Kamizelka produkowana jest w Maroku, a poduszki powietrzne dostarcza firma japońska.

[b]3. Zastosowanie[/b]
Kamizelka RXR jest przeznaczona do stosowania zarówno w zawodach motocrossowych, jak i do codziennej ochrony w czasie jazdy na motocyklu crossowym lub quadzie. Może być także wykorzystywana w innych sportach, chociażby w jeździe rowerowej czy na skuterach wodnych. Przydatność do wykorzystania w sporcie producent potwierdza przeprowadzonymi badaniami, które wykazały, że kamizelka RXR absorbuje 5 razy większą siłę niż ochraniacze wykonane z twardego plastiku i 10-krotnie większą siłę niż ochraniacze piankowe.
Występuje w kilku rozmiarach w zależności od obwodu klatki piersiowej i wzrostu użytkownika.

[b]4. Test[/b]
Kamizelka RXR użytkowana była w czasie testu przez kilka osób i wszyscy podchodzili do niej z pewną nieufnością, ale też zaciekawieniem. Większość użytkowników miała podobne opinie – to krok w dobrą stronę, ale czy na pewno jest lepsza niż inne – musieliśmy się przekonać sami. Kamizelka po uzupełnieniu powietrza jest dość obszerna, zakłada się i nosi podobnie jak kamizelkę kuloodporną. Ważne jest odpowiednie ciśnienie w komorach. Jeśli nadmuchamy ją zbyt mocno, staje się twarda i sztywna, co od razu odczuwa użytkownik brakiem komfortu, a jeśli ciśnienie jest zbyt małe – zmniejsza się ochrona przed uderzeniem. Z tego powodu ciśnienie należy ustawić zgodnie z zaleceniem producenta odmierzając pompką ilość wdmuchanego powietrza. Gotowa do użytku kamizelka powinna mieć namacalnie pełne komory, ale poduszki muszą być miękkie i elastyczne. W takiej postaci można ją założyć i używać do jazdy na quadzie lub motocyklu.
Po próbach przymiarek i sprawdzenia ogólnego komfortu w czasie noszenia i jazdy na quadzie, użytkownicy nie mogli się powstrzymać przed próbami wytrzymałości kamizelki, poprzez mniejsze lub większe wymierzanie ciosów w dmuchaną poduszkę. Będąc ubranym w kamizelkę RXR niczym Chuck Norris można przyjąć znaczne ciosy bez uszczerbku na zdrowiu. Siła uderzenia dochodząca do użytkownika jest znacznie zmniejszona i pojawia się z wyczuwalnym opóźnieniem. Naprawdę imponujące – reklamowe foldery producenta nie są tylko marketingowymi hasłami ! RXR faktycznie pochłania znaczne siły. Jednak chroniona są jedynie środkowa część tułowia – mostek, klatka, brzuch, a z tyłu środkowa część pleców. Tymczasem boki, żebra są osłonięte i niczym nie chronione.
W kamizelce brakuje także mocnych naramienników. Wykonano jedynie nakładki na gumkach z miękkiej, grubej pianki z materiałową podpinką. Wstępnie oceniliśmy ten element jako niewystarczający do właściwej ochrony. Jednak w czasie próby uderzenia o ostrą krawędź ramieniem okazało się, że wcale nie jest z nim tak źle. Otóż uderzenie, które na odsłonięty bark mogłoby spowodować bolesny uraz, w kamizelce RXR było wyczuwalne, ale dość miękkie. To nas zaskoczyło, bo ten element wcale nie wyglądał na mocny.
Podobnie z ochroną obojczyka. Tu nie ma żadnej dmuchanej poduszki, jedynie przeszywany materiał z miękką wkładką, więc oceniliśmy ten element jako przeciętnie chroniony. Przyznajemy jednak, że w innych ochraniaczach też jest z tym różnie.
Kamizelka RXR oprócz zapewnienia wysokiej ochrony i niezłego komfortu, okazała się także dość ciepła. W czasie jazdy w zimne dni doceniliśmy dobrą ochronę przed wiatrem. W innych ochraniaczach pęd powietrza znacznie mocniej penetrował ubiór i schładzał ciało jeźdźca. To co na jesieni jest zaletą, w porze letniej może być dużym problemem, pomimo zastosowania miłego i przewiewnego materiału na podszewce kamizelki.

[b]5. Porównanie kamizelki RXR do innych ochraniaczy[/b]
Na podstawie wykonanych prób i testów porównaliśmy kamizelkę RXR do zbroi na siatce i plastikowego buzera. Oto wnioski z tego porównania w podziale na poszczególne chronione partie ciała:
Przednią część klatki piersiowej najlepiej chroni kamizelka RXR. Uderzenia o średniej sile są rzeczywiście dobrze tłumione. W pozostałych ochraniaczach przy tych samych próbach odczuwalne są silne i nagłe uderzenia przenoszone na ciało jeźdźca. Dodatkowo kamizelka RXR dość dobrze zasłania brzuch ridera, co ucieszy na pewno panów z wyraźnym brzuszkiem. Zbroja na siatce traci wiele na ochronie tej partii ciała z powodu podzielenia twardych ochraniaczy na dwie części i zamontowania na środku suwaka. To rozwiązanie jest dośc wygodne przy zakładaniu ochraniacza, ale z tego powodu mostek w zbroi jest najgorzej chroniony ze wszystkich ochraniaczy. Nawet plastikowy buzer jest w tej partii lepszy, choć powierzchnia zabezpieczenia zbyt mała i nie zasłania dobrze brzucha.
Pod względem ochrony pleców najwyżej oceniliśmy buzer na siatce, w którym ochraniacz typu żółw dość dobrze zabezpiecza kręgosłup jeźdźca przed urazami.
Dość wysoko oceniliśmy także kamizelkę RXR, która tak jak z przodu świetnie absorbuje uderzenia także w tylnych partiach. Najgorzej wypadł w tym miejscu plastikowy buzer, który jest zbyt mały i nie najlepiej chroni kręgosłup.
Żaden z ochraniaczy nie zabezpiecza dostatecznie boków jeźdźca, a w szczególności żeber. Jedynie zbroja na siatce posiada zapinany na rzepy pas biodrowy, który nieco zabezpiecza przed otarciami. W pozostałych jest to miejsce odsłonięte i producenci powinni poszukiwać lepszych rozwiązań. Kamizelka RXR dzięki szerokim poduszkom przednią i tylną znacznie lepiej zasłania żebra niż plastikowy buzer.
Dla ochrony obojczyka plastikowy buzer ma wbudowany wyprofilowany plastik zasłaniający go przed uderzeniem. Niektóre zbroje na siatkach mają także wstawione plastikowe elementy chroniące, jednak w naszym modelu – AXE w tym miejscu wstawiono jedynie gąbki obszyte materiałem, a to stanowczo zbyt mało. Kamizelka RXR zabezpieczona była w tym miejscu przeszytym grubym materiałem, co oceniliśmy podobnie jak w zbroi - jedynie przeciętnie.
Bark i ramiona najlepiej chroni zbroja na siatce. Jako jedyny ochraniacz posiada porządną plastikową miseczkę, która dokładnie zasłania bark. Kamizelka RXR posiada w tym miejscu jedynie grubą piankę, która w teście okazała się całkiem niezła. Buzer posiada jedynie kawałek plastiku na pasku, który zasłania część ramienia, ale to jedynie namiastka porządnego ochraniacza.
Jedynie zbroja na siatce zapewnia ochronę łokci, jednak nie przywiązywaliśmy do tego znaczącej wagi, bo akurat łokcie można łatwo i dobrze zbaezpieczyć przez dodatkowe, oddzielne ochraniacze, których szeroka oferta jest dostępna na rynku.
Oceniając komfort, mieliśmy różne zdania na temat ochraniaczy, ale najwyżej oceniliśmy zroję na siatce. W drugiej kolejności kamizelkę RXR, a na końcu plastikowy buzer, który zupełnie nie nadaje się dla osób z małą nadwagą. W każdym przypadku użytkownik musi się przyzwyczaić do ich noszenia, a po pokonaniu pewnej bariery psychologicznej można stwierdzić, że są dość wygone i nie ograniczają ruchów. Waga ochraniaczy jest podobna, przy czym należy uznać, że przy swoich rozmiarach kamizelka RXR jest dość lekka - 1,12 kg. Plastikowy buzer waży 1,10 kg, a zbroja na siatce - 1,44 kg.
Oceniając trwałość trzech ochraniaczy wychodzimy z założenia, że im prostsze rozwiązania tym trwalsze. W plastikowym buzerze jeśli się nic nie połamie to będzie nam służył przez lata. W zbroi na siatce niestety nie jest już tak dobrze: jeśli zepsuje się nam suwak lub porwiemy siatkę mamy sprzęt do wymiany. W kamizelce RXR istnieje niebezpieczeństwo przebicia poduszki i powstania nieszczelności przez dziurę lub nawet przez sam wentyl. Na szczęście poduszki powietrzne można wyjąć i wymienić, ale ich cena i dostępność nie jest nam znana.
Na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać, ale sprawdziliśmy także koszty: cena kamizelki RXR jest na podobnym poziomie jak markowych zbroi na siatce. Plastikowe buzery kosztują znacznie mniej.

[b]Podsumowanie[/b]

Z aktualnie testowanych ochraniaczy nie mogliśmy zdecydować się, którego wybrać: kamizelkę RXR czy zbroję na siatce. Każdy z nich ma niewątpliwe zalety, ale także pewne wady. Wiele zależy od indywidualnych preferencji użytkownika.
Według nas, najlepszym ochraniaczem spełniającym wszystkie nasze oczekiwania byłoby połączenie kamizelki RXR z elementami zbroi na siatce. Taki mariaż stworzyłby ochraniacz prawie idealny.
Plastikowy buzer jest tanim i lekkim zabezpieczeniem, ale nie spełniającym współczesnych wymagań ochrony jeźdźca.

Robert Giedronowicz

Poniżej tabela











Porównanie ochraniaczy w teście
Kamizelka RXR Zbroja na siatce Plastikowy buzer
Ochrona - klatka piersiowa ************
Ochrona - plecy ************
Ochrona - bok / żebra ******
Ochrona - obojczyk *******
Ochrona - ramiona *********
Ochrona - łokieć -***-
Komfort **********
Ocena końcowa
[h2]****[/h2]

[h2]****[/h2]

[h2]***[/h2]



Dystrybucja: MEFO Sport Polska
Krzysztof Marmuszewski
Kamienica 543
34-608 Kamienica
Tel: +48 18 334 09 12
Fax: +48 18 334 09 13
mail: [mail=info@mefo.pl ]info@mefo.pl [/mail]
[l=http://www.mefo.pl/index.php?topmenu=unternehmen]www.mefo.pl[/l]