ATV Polska
A A A

Łukasz Pacud - życiorys i wywiad

Teresa Bociąga 08.09.2010
[i]"To jest bardzo miła chwila, lecz ona szybko mija.
Przeżyj ją w całości - poczuj smak wolności."[/i]

[b]imię:[/b] ŁUKASZ
[b]nazwisko:[/b] PACUD
[b]urodzony:[/b] 08.08.1985
[b]wzrost:[/b] 178 cm
[b]waga:[/b] 72
[b]dziewczyna:[/b] Sonia (mega w kosmos odlotowa)
[b]QFMX:[/b] listopad 2008
[b]sprzęt:[/b] YAMAHA YFZ 450
[b]sukcesy:[/b] wybudowanie Największego Freestyle Parku w Polsce
[b]najstraszniejsza chwila którą pamiętam:[/b] chyba jak mi silnik przerwał przy wyjściu z rampy i nie doleciałem do górki, ale było jeszcze kilka strasznych chwil
[b]kontuzje:[/b] za dużo żeby tu pisać
[b]hobby:[/b] QFMX, FMX, speedway
[b]muzyka:[/b] ROCK i wszystko co wpada w ucho
[b]uwielbiam:[/b] treningi, adrenaline, poczucie wolności i życie z pasją
[b]nie znoszę:[/b] kontuzji, kiepskich dni, pesymistów, kłamstwa i dumnych ludzi którzy coś już w życiu osiągnęli bądź takich co nic nie osiągnęli a też są dumni i zarozumiali
[b]za co dziękuję życiu:[/b] za to że mogę robić to co teraz robię i za ludzi, których poznałem i z którymi współpracuję
[b]motto:[/b] każdego dnia stawać się lepszym od samego siebie


[b]Teresa Bociąga:[/b]
Najpierw się przedstaw krótko. Jak się nazywasz, ile masz lat?
[b]Łukasz Pacud:[/b]
Łukasz Pacud. 25 lat. Jestem z Częstochowy. Absolwent Politechniki Częstochowskiej.

[b]TB:[/b] Magister...?
[b]ŁP:[/b] Magister Inżynier. Tak... Chyba jedyny latający tutaj [i](śmiech)[/i].

[b]TB:[/b] Jesteś osobą, która jako pierwsza w Polsce zaczęła ćwiczyć akrobacje na quadach. Jak to się zaczęło?
[b]ŁP:[/b] Nie wiem czy jestem pierwszą osobą. Na pewno pierwszą w Polsce, która oficjalnie skacze na pokazach. W sumie zaczęło się od Internetu, od youtube i tam widziałem jak chłopaki wymiatają w Stanach. No i tak właśnie miałem okazje spróbować przejechać się na quadzie, bo swojego pierwszego quada kupiłem dwa lata temu, a skaczę od roku. Spodobało mi się. Wiesz taka maszyna w powietrzu, mówię kurczę robią w sumie to samo co z crossami, a nikt u nas nie lata na quadzie, pomyślałem, że muszę spróbować.

[b]TB:[/b] Twoim sukcesem było wybudowanie największego Freestyle Parku w Polsce. Skąd ten pomysł ?
[b]ŁP:[/b] Wiedziałem, że jest tylko jeden Freestyle Park w Zielonej Górze i tam się wszystko zaczęło w zasadzie. Byłem na jednej imprezie, którą tam zorganizował Grzesiek Czerwiec. Podpatrzyłem to i owo. Mówię, kurczę jak coś robić drugiego to lepszego i większego. I zrobiliśmy ten park. Najlepsza rzecz w tym parku to basen z gąbkami, który budowałem po małych konsultacjach z Bartkiem Ogłazą.

[b]TB:[/b] Ile zajęło Ci czasu budowanie?
[b]ŁP:[/b] Oj ...park bardzo długo budowaliśmy. Sam basen coś około 2 miesięcy.

[b]TB:[/b] Oprócz tego, że lubisz FMX, QFMX i Speedway masz jeszcze jakieś inne hobby?
[b]ŁP:[/b] Lubię muzykę, rock. Taką mocniejszą. Lubię też motoryzacje.

[b]TB:[/b] Jeździsz teraz na quadzie Yamaha YFZ 450. Czy jest to Twój wymarzony sprzęt?
[b]ŁP:[/b] Noo... W zasadzie kupiłem YFZ, bo w Stanach wszyscy początki mieli na YFZ i latali, później to się zmieniło, ale to kwestia sponsorów jedni latali na CAN-AM inni na Polarisach. Ja zacząłem na Yamaha YFZ, w tym sezonie pomógł mi nowy diler Yamahy w Częstochowie, wielkie dzięki dla Sebastiana Kotali, który wyposażył mnie w zawieszenie z najwyższej półki, oraz przygotował quada do sezonu. Jest to lekki sprzęt na pewno, lżejszy niż tam jakaś Suzuka, bądź Kawasaki. Myślę, że by się kilka sprzętów jeszcze znalazło, aczkolwiek tak naprawdę każdy sprzęt do latania jeżeli chodzi o quady to trzeba gruntownie przerobić. Później w zasadzie tylko silnik zostaje, a reszta ulega modernizacji. Dlatego też QFMX jest droższym sportem od FMX gdzie tak naprawdę w crossie wystarczy
wyciąć otwory pod fotelem do robienia grabów.

[b]TB:[/b] Dokończ zdanie: "Kiedy lecę to czuję..."
[b]ŁP:[/b] Wolność.

[b]TB:[/b] Opowiedz mi proszę najgorszy moment jaki przeżyłeś.
[b]ŁP:[/b] Nie wiem czy był najgorszy, bo nawet nie zdążyłem się przestraszyć, ponieważ to trwało sekundy, ale raz miałem takiego "niedolota". Przy wychodzeniu przydusił mi się silnik, po prostu się zdławił. Nie doleciałem do górki. Przywaliłem w nią. Mnie wywaliło siłą na górkę, a Quad w powietrzu zrobił kilka backflipów nad moją głową, ale wstałem, otrzepałem się i poszedłem dalej. Najczęściej takie groźne wypadki kończą się niczym, a jakieś pierdoły złamaniami.

[b]TB:[/b] Czyżby chodziło o złamanie w 11 miejscach ?
[b]ŁP:[/b] Tak. Osiem śrub i blacha. Na tak krótkim odcinku. [i](pokazuję miejsce od nadgarstka do połowy kości promieniowej i łokciowej)[/i]. To było w zeszłym roku na mojej imprezie. Przeleciałem cały zeskok do samej ziemi. Nie wylądowałem tam, gdzie miałem wylądować tylko na płasko. Nie wytrzymała mi ręka.

[b]TB:[/b] Twoje motto to: "Każdego dnia stawać się lepszym od siebie samego". Czy Ty stajesz się lepszym człowiekiem każdego dnia?
[b]ŁP:[/b] Tu bardziej chodzi o formę, o progres sportowy. Nie ma co na siłę stawać się lepszym od kogoś, tylko systematycznie starać się być lepszym od samego siebie. Myślę, że to jest takie zdrowe podejście, żeby robić to wszystko swoim rytmem, bo jeśli za szybko by się czegoś chciało to zazwyczaj kończy się to kontuzją, a wtedy bardziej cofasz się niż rozwijasz.

[b]TB:[/b] Twoje cele i marzenia na przyszłość?
[b]ŁP:[/b] Marzenia. Wiadomo jak każdego freestyle'owca. Zrobić flip'a. Fajnie by było. Basen jest. Rampę by trzeba było dobrą
dogiąć. Trzeba się oblatać przede wszystkich, bo to jest u nas straszne kurczę, że na przykład 2 tygodnie przed imprezą nie lataliśmy, tylko ostatnie 4 dni po 5 godzin, tak aż mnie plecy i kręgosłup boli. To jest właśnie chore tutaj w naszym kraju, ale wiadomo będą loty, będzie wszystko szło do przodu. W najbliższym czasie będę się skupiał na tym żeby dużo bardziej oddalić rampy. Wrócić do tego co w tamtym roku, bo wtamtym roku skakałem dalej. No i brać się powoli za tricki z grabami i z łapaniem za fotel.

[b]TB:[/b] Gdzie Cię można teraz spotkać w najbliższym czasie?
[b]ŁP:[/b] W najbliższym czasie to będzie chyba na Placu Biegańskiego w Częstochowie, bo będą targi motoryzacyjne. Później będzie kolejna impreza z fmx'u w Poznaniu. Ogólnie po Polsce na ten sezon miałem
około 15 imprez zaplanowanych.

[b]TB:[/b] Co radzisz młodym osobom, które chciałyby tak jak Ty zacząć latać, ale może jeszcze się boją?
[b]ŁP:[/b] Powoli. Z małej górki na płaskie muszą próbować lądować.

[b]TB:[/b] I przyjechać do Ciebie do parku ?
[b]ŁP:[/b] Tak. [i](śmiech)[/i]. Myślę, że dobrym pomysłem jest uczyć się od kogoś, kto jest dobry. Ja mam właśnie problem, bo nie mam się od kogo uczyć skakać na quadzie. W zasadzie jestem królikiem doświadczalnym sam dla siebie. Co się skończyło w zeszłym roku galerią prześwietleń RTG i operacją na koniec sezonu. Od chłopaków, co skaczą na crossach mogę się dużo dowiedzieć, ale wiadomo, że nie jest to, to samo. Sto kilo więcej pod tyłkiem. Cztery koła, nie dwa. Wiadomo. Trzeba próbować i się nie poddawać na samym początku. Jak się nie zrazi porażkami, kiedy zacznie - to będzie latał. Początki są straszne. W zasadzie się nad tym nie panuje, co się robi. Cały lot polega na tym, żeby wylądować i sobie krzywdy nie zrobić.

[b]TB:[/b] Dzięki wielkie za poświęcony czas. Życzę Ci wiele sukcesów i spełnienia marzeń.
[b]ŁP:[/b] Również dziękuję i jeszcze raz chciałbym podziękować sponsorą czyli Motorcycle Factory Yamaha czyli miedzy innymi też Inter motors oraz firmie Keltro Energy, która wspiera mnie od samego początku.

Jeżeli chcecie wiedzieć więcej na temat spotkań, zawodów i innych imprez, gdzie można spotkać Łukasza Pacuda, serdecznie zapraszam na jego [l=www.pacud.com]stronę internetową[/l], gdzie na bieżąco możecie śledzić, co dzieje się w jego nietypowym świecie.