ATV Polska
A A A

Made in USA - Arctic Cat

"Off Road Pl" 09.05.2002
Czterokołowce coraz bardziej upodabniają się do minisamochodów terenowych. Arctic Cat z USA oferuje quady z niezależnym zawieszeniem przedniej i tylnej osi, z "automatyczną" przekładnią CVT - dotąd z takim wyposażeniem spotykano się tylko w osobowych samochodach.

Arctic Cat produkuje skutery śnieżne, a od kilku lat także czterokołowce - od tych dla dzieci (od 12 lat), z silnikami o pojemności 90 ccm, po pojazdy napędzane czterosuwowymi "pięćsetkami". Przed nami takie właśnie Arctic Caty z serii 500i 4x4. Czterokołowce napędzane są przez silniki jednocylindrowe o pojemności 493 ccm (ok. 30 KM), chłodzone cieczą, z dodatkowym wentylatorem (włącza się automatycznie jak "wiatrak" w chłodnicy samochodu). Karter silnika dodatkowo wzmocniono i wykonano bez użycia tworzyw sztucznych; zdaniem producenta, użytkownik prawdziwego quada może polegać tylko na metalu. Całość wytrzyma - jak głosi reklama - nawet uderzenie pocisku (Amerykanie kochają przypominać, że to właśnie oni wymyślili kowbojów i strzelaniny, stąd to nieco dziwaczne porównanie).

Seria 500 może być wyposażona w nożną pięciostopniową skrzynię biegów (z przełożeniami "szosowymi" lub "niskimi - terenowymi") lub bezstopniową przekładnię CVT. W pojeździe Arctic Cat nie trzeba się też martwić, że przed zatrzymaniem silnika nie wrzuciliśmy biegu jałowego. W większości czterokołowców uruchomienie silnika jest możliwe tylko na luzie. Przy wyłączonym silniku i pozostawieniu wehikułu na biegu oznacza to nieco karkołomne operacje zmieniaczem biegów przy jednoczesnym przesuwaniu pojazdu do przodu lub do tyłu. To byłoby męczące, bo Arctic Cat 500i waży, w zależności od wersji, od 296 do 335 kg. Ale takich kłopotów w 500i mieć nie będziemy - silnik można uruchomić na biegu i ruszyć z miejsca nawet na "trójce". Do tego dochodzi możliwość rozłączenia napędu obu osi - tam, gdzie na trasie nie ma przeszkód, które zmuszą nas do jego włączenia, w 500i można jechać z napędzaną tylko tylną osią - w ten sposób oszczędzamy paliwo.
Jak zatrzymać rozpędzone 300 kg? W 500i służą do tego hamulce tarczowe na obie osie, sterowane (przód i tył) za pomocą pojedynczej dźwigni.

Czterokołowiec ma wielkie światła z żarówkami halogenowymi, ramę elektrostatycznie zabezpieczoną przed korozją (żywiołem czterokołowców jest przecież m.in. błoto) i specjalną płytę, która od spodu osłania układ napędowy (wykonaną - dla odmiany - z termoplastycznego tworzywa, które łatwiej "prześlizguje" się po powierzchni kamieni). Producent chwali się jednak nie silnikiem i przemyślaną konstrukcją, lecz zawieszeniem tylnym. Jest w pełni niezależne, ma ogromny skok (25 cm), co w połączeniu z dużym prześwitem (ponad 30 cm) czyni Arctic Cata 500i pojazdem niezastąpionym w każdym terenie. To, że koła uginają się niezależnie, powoduje, że kierowca siedzi mniej nachylony na boki podczas pokonywania kamienistego zbocza, jedzie więc wygodniej i bezpieczniej (mniejsza możliwość oderwania się i wywrotki czterokółki).

Arctic Cat 500i może pociągnąć przyczepę lub osprzęt roboczy o masie nawet do 477 kg. W towarowej wersji TBX za plecami kierowcy zamontowano uchylny pojemnik z tylną burtą - mieści się tam 136 kg piasku, belek itp. Quad "made in USA" może być również wyposażony fabrycznie w przednią szybę, elektryczną wyciągarkę o sile uciągu 908 kg, maskujące osłony z materiału, w wersjach "wyścigowych" chromowane felgi, a także w... futerał na strzelbę.

Czterokołowca można kupić w Polsce. Bez wyposażenia dodatkowego największy Artic Cat kosztuje u nas 39.392 zł brutto (pojazd będzie wkrótce homologowany - prace są w toku).