ATV Polska
A A A

Niemiecki kwartet - quady w rajdzieTuareg Rallye 2006

Arek Kwiecień 13.04.2006
Maroko. Ogromne kamieniste pustynie, niekończące się morze piaskowych wydm, wąskie ścieżynki wytyczone na wysokości 2000 m n.p.m. w górach Atlasu, których najwyższe szczyty – mimo panującego upału – pokrywał nieco irracjonalnie wyglądający w Afryce śnieg. W takich warunkach rywalizowali zawodnicy biorący udział w rajdzie Tuareg Rallye (19-26 marca). U boku blisko 100 motocyklistów i kilkudziesięciu załóg samochodowych (w tym dwóch polskich, reprezentujących Tomcat Team) w zawodach wystartowały również 4 quady, profesjonalnie przygotowane do ścigania się po pustyni.

Za kierownicami quadów zasiedli wyłącznie reprezentanci Niemiec: Clemens Eicker, Arzberger Gerhard, Walter Walschek i Wolfgang Herter. Dwóch pierwszych startowało unikatowymi modelami EATV Extreme 950, które zbudowano na podzespołach (i z licencją!) KTM-a. Dwaj pozostali wybrali dobrze sprawdzoną w warunkach pustynnych konstrukcję Bombardiera DS 650.
Czwórka zawodników trzymała się razem, na większości etapów osiągając bardzo zbliżone rezultaty. Wyjątek stanowił ponad 300-kilometrowy, wytyczony w pobliżu najwyższych wydma Maroka Erg Chebbi, „Etap Królewski”, którego ukończenie okazało się niemożliwe dla większości uczestników Tuareg Rallye. Tego dnia lepiej wypadli Clemens Eicker i Walter Walschek, którzy zdołali pokonać większość wytyczonej trasy. Arzberger Gerhard z powodu awarii zjechał dużo wcześniej z trasy, a Wolfgang Herter w ogóle tego dnia zrezygnował ze startu i wycofał się z wyścigu. Kolejnego dnia sytuacja się powtórzyła. Na etapie szóstym Clemens Eicker nieco przyspieszył, obejmując bardziej zdecydowane prowadzenie w klasyfikacji ATV. Swoje zwycięstwo w rajdzie potwierdził, szczęśliwie dojeżdżając do mety finałowego etapu, na którego starcie – oprócz niego – nie pojawił się już żaden inny zawodnik startujący na quadzie.
Clemens Eicker i jego EATV Extreme 950 to coroczni uczestnicy francuskiego Mundialu Quadów w Pont de Vaux. Niemiecki zawodnik mimo ogromnej mocy swego quada w PdV Racing nie odnosił jak dotąd znaczących sukcesów. Przeznaczeniem jego pojazdu nie są jednak ciasne zakręty i krótkie proste, z których słynie Mundial. Swoje możliwości EATV Extreme udowodnił właśnie w Maroku, gdzie z powodzeniem sobie radził na długich, pustynnych trasach. – Byliśmy pod wrażeniem jego jazdy – mówił Albert Gryszczuk, kierowca polskiego Tomcata. – Eicker bez kłopotu dochodził nas na prostych po pustyni, po których pędziliśmy z prędkością ponad 130 km/h. Także na asfaltowych dojazdówkach nie byliśmy w stanie mu uciec.
Nic dziwnego – EATV Extreme wyposażony jest w dwucylindrowy silnik KTM-a LC8, który – w zależności od wprowadzonych w nim modyfikacji – pozwala kierowcy rozpędzić się do prędkości od 101 do 185 km/h! Potężny quad robi niesamowite wrażenie, ale i swoje waży – jego masa oceniana jest na 254 kg (bez paliwa). Chętnie do jego zakupu muszą jednak posiadać zasobny portfel. Quad ten kosztuje blisko 20000 Euro.
Arek Kwiecień
fot. Arek Kwiecień / SIGMA FOTO


Zobacz galerię zdjęć z rajdu: Tuareg Rallye 2006. Zdjęcia wykonano przy użyciu obiektywów Sigma, udostępnionych przez ich wyłącznego importera na Polskę – firmę K-Consult Sp. z o.o..

Zobacz galerię