ATV Polska
A A A

Paweł Sobczyk umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Europy 2006

Informacja prasowa 21.06.2006
Tegoroczne Mistrzostwa Europy w Supermoto Quadów przebiegają pod dyktando polskiego kierowcy – Pawła Sobczyka z klubu Motorrad Yamaha Racing Team. W ostatni weekend (16-18.06) Polak wywalczył trzecie miejsce podczas II eliminacji ME, którą rozegrano w Chenevieres (Francja), i tym samym umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej mistrzostw.

Na starcie zawodów stanęło ponad 20 kierowców z Francji, Szwecji, Węgier, Belgii, Czech i Polski. Silna obsada podziałała mobilizująco na naszego reprezentanta, który z dobrej strony pokazał się już w czasie treningów i kwalifikacji. W walce o pole position Sobczyk musiał uznać wyższość tylko jednego zawodnika – Romaina Dacharda z Francji (Yamaha YFZ 450). „Dachard dysponował podobnym quadem do mojego, ale później zdradził mi, że jego silnik został rozwiercony z 450 do 490 centymetrów sześciennych. Dzięki temu posiadał trochę więcej ode mnie mocy” – relacjonował P. Sobczyk.
Na zawody w Chenevieres złożyły się dwa 15-minutowe wyścigi, które rozegrano na niezwykle „zakręconym”, asfaltowo-szutrowym torze o długości około 1600 m. Utrudnieniem dla zawodników były dwie „hopki” usytuowane na jego fragmencie szutrowym.
W pierwszym wyścigu Paweł Sobczyk zajął czwarte miejsce. „Chciałbym o nim szybko zapomnieć” – opowiadał na mecie. - „Zaraz po starcie znalazłem się na trzeciej pozycji, a po dwóch okrążeniach udało mi się awansować na drugą. Bardzo chciałem dogonić lidera wyścigu i wtedy popełniłem błąd – na odcinku szutrowym wypadłem z toru, po czym obróciło mnie, a silnik w moim quadzie zgasł. W efekcie spadłem na szóste miejsce. Natychmiast rzuciłem się do odrabiania strat. Szybko awansowałem na czwartą pozycję i... znów to samo! Wylądowałem poza torem, a kilku rywali mnie wyprzedziło. W trakcie kolejnego pościgu udało mi się odzyskać czwartą lokatę, ale na dalszą walkę było już niestety za późno – wyścig się skończył...”
Przerwa pomiędzy pierwszym a drugim biegiem podziałała uspokajająco na naszego zawodnika, który do drugiego wyścigu przystąpił bardzo skoncentrowany i zmobilizowany. Przebieg wyścigu początkowo wyglądał tak samo jak poprzednio – P. Sobczyk po starcie znalazł się na trzeciej pozycji, a następnie awansował na drugą i zaczął zagrażać liderowi. „Jechałem bardzo uważnie, nie chcąc popełnić błędu, a jednocześnie nieustannie naciskałem jadącego przede mną Dacharda. W końcu to on się pomylił i na jednym z zakrętów udało mi się wcisnąć przed niego. Prowadzenia nie oddałem już aż do mety” – opowiadał na mecie nasz zawodnik.
Kierowca Motorrad Yamaha Racing Team ostatecznie zajął w zawodach trzecie miejsce i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Europy. „Bardzo cieszę się ze zwycięstwa w drugim biegu. Nie stać mnie na daleko idące modyfikacje mojego pojazdu, a mimo to udowodniłem, że mogę nim walczyć z najlepszymi kierowcami europejskimi. Teraz jednak muszę już skupić się na przygotowaniach do kolejnego startu” – mówił po powrocie do Polski Paweł Sobczyk. Na treningi nasz zawodnik nie ma wiele czasu – kolejna eliminacja ME odbędzie się już w najbliższy weekend (23-25.06), w miejscowości Kula (Serbia).