ATV Polska
A A A

Pierwsi Polacy w Le Touquet

AK ATV Polska 26.01.2007
[b]350 quadów i 1000 motocykli stanie na starcie zawodów Le Touquet 2007 Pas-de-Calais Enduropale/Quaduro (10-11 lutego), która odbędzie w miejscowości Le Touquet-Paris-Plage. W Quaduro wystartują dwa polskie teamy, w których składzie pojadą: Grzegorz Brzozowski (GKM Bałtyk) z Jackiem Stelmaszykiem (Motoklub Oborniki) oraz Piotr Majkowski (ATV Zone Team) z Maciejem Jachnickim (Unieverpal Racing Team, GKM Bałtyk). Polacy przez trzy godziny będą rywalizować w wyścigu na plaży z quadowcami z całego świata.[/b]



Zawody odbędą się już za dwa tygodnie i potrwają dwa dni. Quady rywalizować będą w sobotę na plaży położonej wzdłuż kanału La Manche. Pętla ma długość 7,8 km - zwycięży ten, kto pokona największą liczbę okrążeń w czasie 3 godzin (startujący w niedzielę motocykliści ścigać się będą przez 4 godziny). Aby nie było zbyt łatwo, organizatorzy wytyczyli na trasie "zwężki" w kształcie litery "S", a także kilka "hopek", które mają przyczynić się do wzrostu atrakcyjności imprezy.
Na starcie spodziewanych jest aż 350 maszyn (wcześniej było "tylko" 250) i blisko 600 kierowców. Ta nierówna liczba wynika z faktu, iż każdy team może się składać z jednego bądź dwóch kierowców, którzy w pit stopach wymieniają się za kierownicą. Aby w takim tłumie zawodnicy nie pozabijali się w amoku na starcie, na trasę będą ruszać po pięćdziesięciu, w odstępach półminutowych.
Czterokołowce będą podzielone na dwie kategorie: do 250 ccm i od 251 do 1000 ccm. Zawodnicy będą też zapisywani do oddzielnych klas: międzynarodowej (z licencją F.I.M), narodowej (tylko Francuzi, z licencją FFM) oraz amatorskiej. Warunkiem startu jest ukończenie 16. roku życia. Pula nagród wynosi 7590 euro.
Organizatorzy zapowiadają przyjazd reprezentantów aż 18 państw: przeważać będą oczywiście Francuzi, ale nie zabraknie również Austriaków, Belgów, Kanadyjczyków, Duńczyków, Hiszpanów, Amerykanów, Finów, Anglików, Greków, Irlandczyków, Włochów, Holendrów, Szwajcarów, a także Rosjan, Węgrów, Estończyków i - po raz pierwszy w historii - także Polaków!
Widać, iż mamy już ustaloną markę we Francji, bowiem w materiałach prasowych Grzegorz Brzozowski wymieniany jest jako jeden z faworytów imprezy. Największe szanse na wygraną daje się jednak przede wszystkim kierowcom francuskim, takim jak znakomity Greg Lassaigne - dobrze znany wszystkim, którzy śledzą w ostatnich latach rywalizację w Mundialu Quadów w Pont de Vaux. Apetyt na powtórzenie ubiegłorocznego zwycięstwa mają na pewno Romain Couprie i Blaise Parent - bodaj najlepsi zawodnicy w historii rywalizacji czterokołowców w Le Touquet. Couprie zwyciężał w nich dwukrotnie, zaś Parent - aż czterokrotnie. W duecie są niemal niezwyciężeni!
Historia zawodów w Le Touquet miała początek w roku 1975, kiedy to Francuz Thierry Sabine (tak, tak, to ten sam, który był pomysłodawcą, a później wieloletnim dyrektorem rajdu "Dakar"), sprawujący wówczas funkcję attache prasowego miasta Le Touquet, postanowił "przeszczepić" do swojego kraju amerykański pomysł masowego wyścigu enduro. Sabine miał ogromny talent do zarażania ludzi swym entuzjazmem, czego efektem było aż 286 motocyklistów, którzy wzięli udział w premierowych zawodach. Kilkanaście lat później, już po tragicznej śmierci Sabine'a (rozbił się helikopterem w trakcie jednego z rajdów "Dakar"), padł rekord - na starcie wyścigu stanęło aż 1100 zawodników!
[tab] Quady po raz pierwszy dołączyły do motocykli w roku 1997 i odtąd z roku na rok przybywa ich na stracie w coraz większej liczbie. Od 2006 roku zawody organizowane są w nowej formule, jako Le Touquet Pas-de-Calais Enduropale/Quaduro.

[b]Rozmowa z Grzegorzem Brzozowskim:[/b]

[b]- Skąd pomysł na start w Le Touquet?[/b]
- A co robić zimą? Nie ma zawodów, a gdy spadł śnieg, to nie ma gdzie jeździć. Dlatego wpadłem na pomysł wyjazdu do Francji. Tam obecnie jest od 0 do 5 stopni Celsjusza, czyli jest zimno, ale nie ma śniegu. Podobno w Le Touquet nigdy nie było "prawdziwej" zimy.
[b]- Będziecie pierwszymi Polakami, którzy wystartują w tej imprezie...[/b]
- Tak usłyszeliśmy od organizatora, który bardzo się ucieszył, gdy do niego zadzwoniliśmy. Ponieważ jesteśmy pierwsi, traktują nas tu bardzo wyjątkowo.
[b]- W materiałach prasowych można przeczytać, że jesteś jednym z faworytów...[/b]
- (Śmiech) Chyba trochę przesadzają. Organizator pytał mnie o moje osiągnięcia, więc opowiedziałem mu o Mistrzostwie Polski w motocrossie i 12. miejscu w ubiegłorocznym Pont de Vaux, a on od razu stał się czołobitny. My jednak jedziemy tam, by się pobawić, rozprostować kości. Celujemy w pierwszą trzydziestkę - wydaje mi się bowiem, że znaczna część zawodników to zwykli amatorzy.
[b]- Startuje jednak również wielu znakomitych kierowców...[/b]
- Tak! Będą najlepsi Francuzi, nie zabraknie świetnych Holendrów, Niemców, Anglików. To ścisła europejska czołówka.
[b]- W zawodach wystąpisz w parze z Jackiem Stelmaszykiem. Czy trenowaliście przed startem?[/b]
- Do niedawna jeszcze, póki nie spadł śnieg, dużo jeździłem quadem po piasku. Staram się również regularnie biegać. Trzygodzinny wyścig po plaży i wydmach będzie bardzo wyczerpujący.
[b]- Czy opracowaliście już strategię jazdy?[/b]
- Będzie bardzo prosta: najpierw jadę ja przez półtorej godziny, a potem Jacek przez kolejne półtorej. Podczas zmiany kierowców planujemy tankowanie.
[b]- Którym quadem pojedziecie?[/b]
- Moim KTM-em, w którym planuję jedynie zamontować większy, 17-litrowy zbiornik paliwa wykonany z aluminium. Czeka nas jazda po piasku, więc postanowiliśmy podnieść nieco pojazd, zakładając mu większe, 22-calowe koła. Przez jakiś czas rozważałem start na oponach śnieżnych, ale stanęło ostatecznie na zwykłych oponach motocrossowych.
[b]- W ubiegłym roku w wywiadzie dla nas stwierdziłeś, że "w tym roku kończysz starty quadami"...[/b]
- Ale nastał już rok następny, w którym znów... rozpoczynam starty! (śmiech) W tym roku planuję na pewno wystąpić w kwietniowym motocrossie w Lidzbarku Warmińskim (po którym zastanowię się, co z kolejnymi startami w Mistrzostwach Polski), a także w Krokowej i Pont de Vaux. Korzystając z okazji - wraz z Jackiem szukamy trzeciego zawodnika, który dołączyłby do naszego teamu na Mundial Quadów. Na razie jednak koncentruję się na starcie w Le Touquet
[b]- OK. Życzymy powodzenia i obiecujemy ściskać kciuki za dwa tygodnie.[/b]