ATV Polska
A A A

Radek Sawicz walczy o Mistrzostwo Europy Quad Baja

Arek Kwiecień TERENOWO.PL 14.09.2007
Odbywający się w ten weekend Baja Centro Italia to kolejna runda Quad Baja European Championship 2007, w których z dużym powodzeniem od początku roku startuje Radosław Sawicz. Polak obecnie przewodzi klasyfikacji generalnej mistrzostw, ale na plecach czuje oddech groźnego rywala z Włoch – Dario Segato, który tym razem będzie występował w roli gospodarza. Radek nie raz już jednak udowodnił, że potrafi z nim wygrywać. Przed trzema tygodniami był od niego lepszy na rozgrywanych na Węgrzech zawodach Hungarian Baja. Zapraszamy do przeczytania relacji z tych zawodów.

Uczestnicy rajdu Hungarian Baja, który w dniach 25-26 sierpnia odbył się nad Balatonem, mogli odnieść wrażenie, że rywalizują na trasie legendarnego „Dakaru”. Panujący upał, wszechobecny kurz, etapy o długości kilkuset kilometrów, a nawet samochody, którymi najmocniejsi zawodnicy pędzili z prędkością 200 km/h i oddawali kilkunastometrowe skoki, były niemal idealną kopią obrazów, które co roku pojawią się w relacjach z Afryki. To, jak smakuje Dakar, w tym roku zakosztowały dwie polskie załogi samochodów terenowych oraz nasz reprezentant w klasie czterokołowców.
Polską reprezentację tworzyli zawodnicy, którzy w Polsce zaliczani są do elity off-roadu. Startujący quadem Radosław Sawicz to jeden z najlepszych polskich kierowców ATV. Patryk Łoszewski i jego ojciec – Tomasz w ubiegłym roku zajęli drugą lokatę w klasyfikacji generalnej Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych, w których dzielnie sobie również radziła druga z naszych eksportowych załóg – Maciej Chełmicki i Paweł Rosłoń.
Rywalami Polaków były gwiazdy europejskiego formatu. W klasie samochodów absolutnym faworytem był Czech Miroslav Zapletal – zwycięzca niedawnego Baja Great Britain, startujący autem, którego nie powstydziłby się Stephane Peterhansel czy Carlos Sainz. Nic dziwnego zresztą – jego Mitsubishi L200 Strakar to była terenówka Portugalczyka Carlosa Sousy, którą z myślą o „Dakarze” zbudował dział sportowy Mitsubishi.
Rywalami Radka Sawicza był m.in. sam Josef Machacek, wielokrotny zwycięzca Dakaru, i Dario Segato, który prowadził w klasyfikacji mistrzostw Quad Championship. Kilku innych zawodników jechało „dakarowymi” Bombardierami.
Węgierskie zawody trwały trzy dni. Po piątkowym, pokazowym prologu, w sobotę i niedzielę zawodnicy rywalizowali na etapach, z których każdy miał długość ponad 350 kilometrów. Ich częściami były dwa, kilkukrotnie pokonywane oesy – bardzo kręty, ale krótszy (55 km) i przez to traktowany „odpoczynkowo” odcinek specjalny Jutaspuszta oraz niezwykle wyczerpujący, wytyczony w pagórkowatym terenie przypominającym nieco naszą Jurę Krakowsko-Częstochowską (były to tereny byłego poligonu wojskowego), aż 123-kilometrowy Hajmasker.
- Bardzo podobały mi się długie odcinki specjalne – opowiada Radek – Szczególnie ten ponadstukilometrowy. W sobotę przejeżdżaliśmy go aż dwukrotnie, a na dodatek pokonywaliśmy jeszcze dwa krótsze oesy. Trasa bardzo mi się podobała, choć była niesamowicie mecząca i mocno się kurzyło. Wytyczono ją na terenie poligonu wojskowego, tak więc prawie w ogóle nie jeździliśmy po drogach publicznych. Sprzyjała szybkiej jeździe - moja średnia prędkość wyniosła 70 km/h! Na mecie okazało się, że osiągaliśmy podobne czasy co terenówki!
W sobotę w uprzywilejowanej pozycji byli zawodnicy miejscowi oraz ci, którzy startowali w Hungarian Baja przed rokiem. Wiedzieli już, jaka jest charakterystyka trasy, znali fragmenty oesów. – Pozostali mieli nieco gorzej – mówi Radek. – Dojeżdżając na dużej prędkości do wzniesienia, nie wiedziałem, co czeka mnie za nim i musiałem zwalniać, lub ryzykować. Ci co znali trasę zyskiwali w takich miejscach cenne sekundy.
Nasz zawodnik w sobotę miał również niewielkie kłopoty z nawigacją: - W pewnym momencie zgubiłem trasę i wyjechałem w środku jakiejś wsi, budząc zdziwienie u mieszkańców – śmieje się. – Wtedy straciłem na pewno kilka minut. W niedzielę jechało mi się już dużo lepiej – nie gubiłem się, wiedziałem czego się spodziewać za zakrętem czy wzniesieniem. Przyniosło to wymierny efekt – w pewnym momencie dogoniłem startującego przede mną Machacka – wielokrotnego zwycięzcę Dakaru! Czech wystartował do oesu dwie minuty przede mną i był niesamowicie szybki. Gdy go zobaczyłem tuż przed sobą, a następnie go wyprzedziłem, poczułem się bardzo podbudowany. Na koniec dnia przestraszyłem się, że cały mój wysiłek poszedł na marne. W moim quadzie urwała się nóżka do zmiany biegów i ostatnie kilometry jechałem na piątce, bez możliwości zmiany przełożenia. Ale na szczęście nie straciłem wiele.
W klasyfikacji Quad Championship Radek ostatecznie w sobotę zajął trzecią lokatę, a w niedzielę drugą i w całych zawodach – również drugą. Wygrał Alex Brusselers, który ma na swym koncie starty w „Dakarze” i udane występy w Pont de Vaux. Wynik naszego reprezentanta pozwolił mu jednak wyprzedzić w klasyfikacji generalnej mistrzostw najgroźniejszego rywala – Dario Segato i awansować na pierwsze miejsce! Na rozdaniu nagród niestety pomylono wyniki i Polak został uhonorowany za niższą lokatę – później go za to przepraszano. Mimo wpadki organizatorów humor mu jednak dopisywał: - Bardzo się cieszę z osiągniętego rezultatu – mówił. – W tej chwili mam nad Dario przewagę trzech punktów. Ale teraz czeka mnie znacznie trudniejsze zadanie. W dniach 15-16 września odbywa się kolejna runda QCh we Włoszech, gdzie Dario będzie gospodarzem. Trasa ma być wytyczona w górach, które na pewno zna jak własną kieszeń.
Czekamy niecierpliwie na wieści z Włoch. Może to być już ostatnia eliminacja tegorocznej edycji mistrzostw, ponieważ nie potwierdzono jeszcze, czy dojdą do skutku finałowe zawody we Francji. Radek ma niewielką przewagę, ale na pewno tanio skóry nie sprzeda.
text i foto: Arek Kwiecień / Sigma Pro

[l=http://www.quadchamp.it/home.php?lang=eng&nav=0202]Wyniki Quad Baja European Championship 2007[/l]

[l=http://www.terenowo.pl/CMS/index.php?option=com_wrapper&Itemid=84]Więcej zdjęć z Hungarian Baja 2007 - TERENOWO.PL[/l]

[l=http://www.terenowo.pl/CMS/index.php?option=com_content&task=view&id=280&Itemid=60]Relacja ze zmagań załóg samochodowych - TERENOWO.PL[/l]