ATV Polska
A A A

Rafał Sonik wygrał ostatni, piąty etap i cały Rajd Sardynii, dzięki czemu umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Tekst sponsorowany 06.06.2013
- Wreszcie mogłem jechać bez presji. To była czysta przyjemność – powiedział na mecie Rajdu Sardynii zwycięzca w klasyfikacji quadów Rafał Sonik. Krakowianin po czwartym etapie miał ponad pół godziny przewagi nad rywalami, musiał więc jedynie uważać, aby nie popełnić zbyt kosztownego błędu i spokojnie utrzymywać wypracowaną przewagę.
- Dwa razy próbowałem wygrać Rajd Sardynii i dwa razy przegrywałem go różnicą kilku minut. Najpierw w 2010, a potem w 2012, kiedy popełniłem jeden błąd na siedem minut i przegrałem różnicą trzech. W tym roku czułem, że mam dobre tempo i dzięki konsekwentnej, uważnej jeździe wreszcie osiągnąłem sukces – cieszył się kapitan Poland National Team.


To, że Sonik wygrał cztery z pięciu etapów tegorocznych zmagań nie jest jednak dziełem przypadku. - Widać, że efekt dają ciężkie treningi. Przyjeżdżam tu od wielu lat i stale poprawiam swoje umiejętności jazdy w tym terenie. Teraz te godziny i dni spędzone w ostępach tej dzikiej wyspy dały efekt w postaci pewnego zwycięstwa z przewagą ponad 40 minut na mecie.
Sardynia jak co roku przysporzyła quadowcom sporo problemów. O tym jak trudny jest to rajd dla czterokołowców doskonale wiedzą motocykliści, którzy nie mogą czasem pojąć, jak ich koledzy radzą sobie w tych ekstremalnych warunkach. – To dla mnie ogromna satysfakcja, kiedy przychodzą do mnie tacy specjaliści, jak Paulo Goncalves, Joan Garzia Pedrero, Helder Rodriguez albo Jordi Villadoms i wyrażają swój podziw dla pokonania tego rajdu na quadzie – mówił zadowolony „SuperSonik”.
Zwycięstwo na Sardynii umocniło krakowianina na pozycji lidera Pucharu Świata FIM. Z dorobkiem 55 „oczek” ma dość spokojną, siedmiopunktową przewagę nad drugim Mohammedem Abu-Issą. – Dzięki tej wygranej przystąpię do drugiej części sezonu z wiarą, że mogę wygrać puchar świata. Takie przekonanie bardzo mnie wzmacnia – przyznał.
Na kolejny rajd Rafał Sonik rusza już za kilka dni. 15 czerwca w Argentynie wystartuje słynna „Ruta 40”, czwarta runda pucharu świata. – Tam jest środek zimy, więc będzie to dla nas wielka zmiana. Może pojawić się mróz, będzie mokro, przenikliwie zimno i bardzo ciężko. Będę tam musiał walczyć z mocną grupą lokalnych zawodników. Moim celem jest nie stracić punktów. Oczywiście będę starał się wygrywać każdy kolejny etap, ale nie za wszelką cenę. Mam ten komfort, że nie muszę odrabiać strat. Potem jest podwójnie liczony Rajd Brazylii, który wygrałem w 2010 roku i do dziś pozostaje to jednym z moich największych sukcesów. To drugi najdłuższy rajd świata i 10 dni bezustannego ścigania. Zapowiada się emocjonuje lato – cieszył się kapitan rajdowej reprezentacji Polski.
Wyniki 5. etapu:
1. Rafał Sonik 2:10.12
2. Mauro Almeida Sierra 2:15.41
3. Obaid Al-Kitbe 2:19.36
Klasyfikacja generalna rajdu:
1. Rafał Sonik 18:04.25
2. Pablo Copetti 18:53.09
3. Mauro Almeida Sierra 19:01.51
Klasyfikacja generalna Pucharu Świata FIM:
1. Rafał Sonik (POL) 55
2. Mohammed Abu-Issa (QAT) 48
3. Obaid Al-Kitbe (UAE) 44