ATV Polska
A A A

Zepsuły się od patrzenia? Chińskie quady

Marcin Barnowski 13.08.2006
Klient twierdzi, że nieuczciwy jest sprzedawca, a sprzedawca - że klient podstępnie wykorzystuje prokonsumenckie przepisy.
Fakty są takie: dwa nowe chińskie quady stoją na kołkach.
- Zepsuły się po 16 godzinach użytkowania - twierdzi nabywca z Łodzi. Żąda zwrotu pieniędzy. Diler twardo odmawia. Spór rozstrzygnie sąd.



-Robi zadymę, bo chciał uruchomić wypożyczalnię quadów, ale interes mu nie wyszedł i chce teraz odzyskać pieniądze - odpowiada sprzedawca chińskich quadów. - Nie zamierzam za to płacić.

[h3]Chiński syndrom[/h3]
Bezsporne jest właściwie tylko to, że pan Jacek kupił w czerwcu 2005 r. od łódzkiego dilera dwa chińskie quady [b]Herkules DJ250ST[/b], każdy za 8.500 zł. Jak opowiada, jednego dla siebie, drugiego dla syna. - Kolega ma trochę ziemi koło Płocka. Chcieliśmy sobie pojeździć w wakacje - wyjaśnia motywy zakupu pan Jacek. - Ale Chińczycy i ich diler zepsuli nam frajdę. Już po 16 godzinach quady zaczęły się rozsypywać i to na zwykłej szutrowej drodze. Poszły linki hamulcowe, skrzynie biegów, samoczynnie odkręcały się tylne koła, gotowały akumulatory, które trzymają się tylko na przewodach, co jest ewidentną niedoróbką konstrukcyjną. Do tego przy rozruchu silnika przelewa się duża ilość benzyny z gaźnika na zewnątrz pojazdu. Te quady psuły się od samego patrzenia na nie!

[h3]Jak konsument zawalczył[/h3]
Formalne kroki przeciwko sprzedawcy pan Jacek podjął po miesiącu. Zażądał nieodpłatnego usunięcia usterek. Domagał się m.in. wymiany uszkodzonej skrzyni biegów i tu pojawił się problem: w Herkulesach jest ona zintegrowana z silnikiem. To oznacza konieczność wymiany całego zespołu napędowego. - Zaproponowali mi inny - jak się okazało, używany, do tego niewiadomego pochodzenia - opowiada. - Nie zgodziłem się. Mam prawo do wymiany wadliwych części na nowe. Dlaczego miałbym z tego rezygnować?

Od września negocjacje z dilerem prowadzi już za pośrednictwem kancelarii adwokackiej. Prawnicy na wstępie podkreślili, iż z faktury zakupu jasno wynika, że pojazdy kupiła osoba fizyczna, w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą. To ważne: daje bowiem możliwość oparcia roszczenia na szczególnych przepisach Ustawy o sprzedaży konsumenckiej. Gdyby pan Jacek kupił quady na firmę i wrzucił inwestycję w koszty, zaoszczędziłby na podatkach, ale jako przedsiębiorca nie miałby aż takich uprawnień względem sprzedawcy, jakie ma jako konsument prywatny.

Dzięki temu jego prawnicy mogli wykorzystać nawet takie uchybienie sprzedawcy, że spóźniał się z odpowiedziami na pisma. "W terminie 14 dni od daty zgłoszenia żądania pańska firma nie ustosunkowała się do reklamacji, zatem zgodnie z domniemaniem z art. 8 ust. 3 ustawy o sprzedaży konsumenckiej zostało ono uznane za zasadne" - skonstatowali już w pierwszym piśmie do dilera. Wyznaczyli trzydniowy termin na usunięcie usterek. Gdy diler go nie dotrzymał, wypowiedzieli w imieniu klienta umowę kupna-sprzedaży i zażądali zwrotu zapłaconej ceny.

[h3]Diler robi z siebie ofiarę[/h3]
Argumentów dostarczył im też rzeczoznawca wynajęty przez nabywcę. W ekspertyzie o stanie pojazdów doliczył się aż 20 usterek. Wykrył m.in. zaawansowaną korozję ramy i ślady przeróbek konstrukcyjnych dokonanych przez dilera bez zgody właściciela. Wnioski: wady mają charakter fabryczny, pojazdy nie nadają się do eksploatacji i stanowią zagrożenie dla kierującego oraz dla innych uczestników ruchu.

Ale łódzki diler broni się przed roszczeniem. Twierdzi, że chińskie quady nie mają wad fabrycznych. Uważa, że pan Jacek sam je zepsuł wskutek niszczycielskiej eksploatacji. Mało tego: podejrzewa, że upozorował on zakup tych pojazdów na prywatne potrzeby, bo w rzeczywistości kupił je w celu otwarcia wypożyczalni, a więc do działalności gospodarczej.

- Robiłem wszystko, żeby był zadowolony, choć nie musiałem - żali się nam diler. - Tak było z tym silnikiem. Wcale nie poszła cała skrzynia, tylko sprzęgło, z winy użytkownika. Nie mieliśmy akurat żadnego na wymianę i dlatego zaproponowaliśmy doraźne wstawienie używanego silnika, aby pan Jacek mógł korzystać z pojazdu do czasu, kiedy sprowadzimy nowe. Ale on już nie chciał, żebyśmy naprawiali te quady. Interes mu nie szedł i postanowił się ich pozbyć, żeby odzyskać pieniądze.

Diler wie, że pan Jacek jako konsument ma w ręku mocne argumenty. Mimo to zaryzykował proces.
- Nie może być tak, żeby sprzedawca był na straconej pozycji tylko dlatego, że ktoś kupił od niego pojazd, który potem mu się znudził - zaznacza.
W reakcji na zapowiedź wytoczenia mu procesu tak odpisał adwokatowi swojego klienta: "Przyjmujemy do wiadomości zapowiedź skierowania sprawy na drogę sądową, znane nam są koszty procesowe, wynikające z przepisów prawa, jednak zauważamy, że koszty te ponosi strona przegrywająca sprawę".

Sprawa trafi na wokandę prawdopodobnie jesienią. Odsetki od spornej kwoty już narastają.

[i][h3]Sprzedawco, bacz, czym handlujesz![/h3]
Opór dilera chińskich quadów nie dziwi, gdy weźmie się pod uwagę, że w przypadku potwierdzenia przez sąd wad fabrycznych w pojazdach to on zapłaci z własnej kieszeni za uchybienia chińskiego producenta. Ale tak skonstruowane jest prawo. To sprzedawca ponosi konsekwencje, gdy towar ma ukryte wady techniczne lub prawne. Może wprawdzie potem domagać się rekompensaty poniesionych wydatków od swojego biznesowego partnera, który dostarczył mu wadliwe produkty, ale to nie zawsze jest łatwe.

Przykładem takich trudności jest sprawa fabrycznie wadliwej Skody Octavii ("GS" 1119 z 14 lipca). Diler prawomocnie przegrał sprawę z nabywcą auta w październiku 2005 r. i do dziś nie zdołał załatwić sprawy w polskiej centrali koncernu. Konsekwencje przegranego procesu wciąż obciążają tylko jego.

- Ale nabywcy to nie musi obchodzić - mówi Stanisław Rzeszotalski, adwokat z Działdowa, który wygrał tę sprawę. - Diler prowadzi działalność gospodarczą i jest profesjonalistą. Ponosi odpowiedzialność za to, czym handluje. Powinien umieć rozpoznać produkty złej jakości i, licząc się z konsekwencjami, nie wprowadzać ich do obrotu![/i]

[l=http://www.atvpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=3511
]KLIKNIJ[/l] aby skomentować lub przeczytac komentarze do artykułu na forum ATV Polska