ATV Polska
A A A

ATV Polska - Sudety Challenge 2008. Relacja

Krzysztof Wronowski - 2can 09.09.2008
[i]"To było naprawdę coś wyjątkowego, tych wrażeń nie zapomnę do końca moich dni, nic tak nie jednoczy jak wspólna walka w bardzo trudnym
terenie, walka z własnymi słabościami, pogodą i psującym się sprzętem. Nie zapomnę dwóch rolek pod rząd w pierwszych minutach wjazdu
na trasę, gogli, które mogłem wywalić zaraz po starcie, błota w gaciach na mecie (dosłownie), mycia ciuchów pod prysznicem ale na
sobie, kilku bocznych wywrotek, nóg partnera wystających spod zrolowanego quada i nie dającego znaku życia, wzajemnego pokrzepiania
się, wpełzania na czworakach 20 m z liną w zębach i to nie raz, zwałów błota, dziesiątków głazów, korzeni, zwalonych pni drzew i
wszechobecnego deszczu, tego nie zapomnę..."[/i]


Te słowa jednego z uczestników rajdu najlepiej oddają trudy imprezy będącej jedną z III edycji tegorocznego Przeprawowego Pucharu ATV Polska, który 15 sierpnia 2008 roku został zorganizowany w malowniczej górskiej miejscowości Lubiechowa.

Ale by dojść do sedna tego artykułu cofnijmy się trochę w przeszłość...

Kiedy kilka lat temu zaczynała się dla większości z nas przygoda z quadami przeprawowymi dumnie wznosiliśmy hasła "w terenie im
gorzej tym lepiej" a kiedy było naprawdę trudno pisaliśmy: "nikt nie obiecywał, że będzie łatwo ", prężyliśmy muskuły na coraz
trudniejszych rajdach śmiejąc się często śmierci w oczy i nie bacząc na zagrożenia ze strony chociażby spadających ze skoczni narciarskiej quadów i samochodów terenowych. W końcu doprowadziło to do tego , że od uczestników tzw. rajdów ekstremalnych organizatorzy zaczęli wymagać by byli po trosze alpinistą, kaskaderem i cudotwórcą chodzącym po bagnach czy pionowych skałach.

Bardzo często w gronie ludzi , którzy tak naprawdę tworzyli tę dyscyplinę sportu zastanawialiśmy się nad eskalacją trudności i tym
dokąd tak naprawdę to wszystko zmierza... Zagubiono gdzieś smak, sens i ideę wspólnego pokonywania trudności i własnych słabości

kosztem wyścigu zbrojeń...

Aż przyszedł sądny dzień a właściwie noc z 15 na 16 sierpnia kiedy za sprawą przechodzących nad Polską burz, nawałnic oraz trąb powietrznych rozsądek zstąpił na organizatorów i podjęli bardzo mądrą decyzję- odwołania niemalże morderczych prób przejazdu. Śmiem twierdzić, że ten precedens będzie przełomem w wytyczaniu rajdów i stanie się przyczynkiem do takiego konstruowania tras by uczestnicy byli usatysfakcjonowani uczestnictwem w rajdzie i "wyjeżdżeni"...

Odcinek nocny był probierzem możliwości u ponad setki uczestników rajdu. Nieustannie padający ulewny deszcz sprawił, że drogi prowadzące przez góry stały się rzekami niosąc tony błota , gliny i gałęzi, małe strumyczki przeistoczyły się w rwące potoki a suche tereny zamieniły się błotniste bagna. Kamienie licznie występujące na podjazdach stały się niesamowicie śliskie a nad całe Sudety nadciągnęła gęsta mgła, która skutecznie ograniczała widoczność. Wydawało się , że siły natury wprost sprzysięgły się przeciw setce pilotów quadów , którzy przyjechali do Lubiechowej z myślą by się dobrze bawić. Było trudno, warunki były bardzo podobne do tych panujących na Croatia Trophy w 2006 roku gdzie dla odmiany deszcz lał przez tydzień.

Kilka niegroźnych na szczęście kontuzji oraz olbrzymia ilość rolek u bardzo doświadczonych jeźdźców spowodowała, że podjęto jedynie słuszną decyzję w takich warunkach i odwołano dzienne Odcinki Specjalne ograniczając trasę jedynie do pięknej malowniczej ponad 60 kilometrowej trasy dojazdowej oraz dwóch prób , które rozstrzygnęły o wynikach rywalizacji. Jedna z nich odbyła się na torze motocrossowym na sztucznych przeszkodach - olbrzymich oponach i śliskich belkach drewna gdzie liczył się czas przejazdu oraz podobna próba na łączce treningowej i terenach do niej przyległych - kilku bagienkach, slalomie i hopkach również na czas. Trochę mało by wyłonić najlepszego jeźdźca quada przeprawowego ale cóż...

Jedynym minusem całej imprezy były kolejki do pokonywania prób, gdzie czas przejazdu liczył się w minutach a czas oczekiwania w godzinach, jednak organizatorzy zdeklarowali, że wiedzą jak na przyszłość unikać takich przypadków.

Wieczorem w gościnnej bazie rajdu zorganizowano bankiet na którym zwycięzcom w trzech klasach wręczono znakomite nagrody, na pochwałę
zasługuje fakt, że każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy dyplom.

Klasa Extreme

1.Ryszard Płoszaj i Rafał Strychar
2.Paweł Deżakowski i Jarosław Małkus
3.Jakub Jakubowicz i Tomasz Karp

Klasa Fun

1.Wojtek Pajda i Tomek Rusak
2.Wojciech Planer i Tomasz Deniziak
3.Robert Pamuła i Piotr Janicki

Klasa markowa Suzuki

1.Marek Wróbel Tomasz Deniziak
2.Jarosław Adamiak
3.Rafał Kluczewski Artur Tomza

Osobiście jestem bardzo zadowolony z uczestnictwa w tej imprezie, podobnie jak znakomita większość zawodników z którymi rozmawiałem.

Przypadek Lubiechowej stanie się, mam nadzieję historycznym przykładem tego, że trasy muszą być tak układane żeby można je było przejechać quadem a nie przenosić go czy przepychać oraz tego, że wyciągarka służy do wyciągnięcia z kłopotów jak sama nazwa wskazuje a nie do wspinaczki wysokogórskiej. Zgadzamy się co do tego wszyscy - my rajdowcy oraz my turyści chcemy doskonalić swoje umiejętności
w jeżdżeniu quadem , najlepiej na tak świetnie zorganizowanych imprezach jak Przeprawowy Puchar ATV Polska, oby jak najczęściej. Wielkie brawa dla Doroty Lechowicz-Gustab i Michała Mazurka za doskonałe przygotowanie rajdu!

Profesjonalne przygotowanie rajdu było możliwe dzięki finansowemu wsparciu [l=http://www.suzuki-moto.pl/page.php?id=nowosci]Suzuki Motor Poland[/l], który jest również fundatorem nagród dla zwycięzców klasy Extreme i Fun, a także Markowej Klasy SUZUKI.

Sponsorzy nagród:
[l=http://www.quadshop.pl/shop/index.php] www.quadshop.pl [/l]F.H.U. V2 z Opola
[l=http://polariscenter.pl/]POLARIS SMK EXTREME CENTER[/l]
[l=http://www.quady-import.com/regulamin.php]" PRESTIGE" SKLEP QUADY-IMPORT.COM[/l]
[l=http://www.dkextreme.pl/index.php?p=news]DK EXTREME[/l]
Jarosław Adamiak - Piekarnia " MATYLDA" Świecie

[b]Partnerem rajdu Sudety Challenge 2008 [/b]została również firma [b][l=http://www.3fun.pl/] Free & Fun Motors [/l][/b]. Podczas trwania imprezy, na torze zorganizowanym [b]w miasteczku Free & Fun[/b], [b] można było skorzystać, z pojazdów testowych[/b] m.in. [b]Bombardier Renegade, KTM 450, Polaris 800 [/b]. [b]Firma Free & Fun Motors jest również fundatorem nagród w postaci bonów do zrealizowania w salonie F&F oraz nagród rzeczowych, ufundowanych przez firmę ESQU.[/b]


Patronat medialny nad cyklem Przeprawowego Pucharu ATV Polska 2008 sprawuje



Już 17 października we Władysławowie odbędzie się [l=http://www.atvpolska.pl/?s=imprezy&type=details&id=456]III finałowa Runda Przeprawowego Pucharu ATV Polska - Gryf Trophy [/l].
Dowiedz się więcej na temat Przeprawowego Pucharu ATV Polska-Gryf Trophy 2008 na [l=http://www.atvpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=9270]Forum ATV Polska[/l]!

Serdecznie zapraszamy!