ATV Polska
A A A

Dakar 2009 - Etap 5 Neuquen - San Rafael

Biuro ATV POLSKA 08.01.2009
Wczoraj nastał czarny dzień dla nowej formuły rajdu Dakar - zginął jeden z zawodników. Jak donoszą media:
[i]"Pascal Terry, 49-letni francuski motocyklista uczestniczący w Rajdzie Dakar, dzisiaj w nocy został znaleziony martwy przy trasie etapu z Santa Rosa do Puerto Madryn. Poszukiwania Terry'ego trwały od niedzieli.


- Zawodnika znaleziono 15 metrów od motocykla, w trudno dostępnym, bardzo gęsto porośniętym krzakami terenie - czytamy w komunikacie organizatora rajdu. - Terry miał zdjęty kask i znalazł schronienie, dysponując żywnością i wodą.
Argentyńska policja bada przyczyny śmierci motocyklisty. Pascal Terry pochodzący z departamentu Manche w Normandii, był debiutantem w Dakarze"[/i]
To prawdziwa tragedia, jednak każdy z nas wie jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą sport motorowy a zwłaszcza legendarny Rajd Dakar ...

[b]Dojazdówka:[/b] 173 km
[b]Odcinek specjalny:[/b] 506 km
[b]Dojazdówka:[/b] 84 km

Mimo tragedii na trasie "The show must go on" tak więc przejdźmy do podsumowania [b]5 etapu o łącznej długości 753 km i biegnącego z Neuquen do San Rafael[/b]. Końcówka dzisiejszego etapu przyniosła zawodnikom przedsmak prawdziwej pustyni - spore wydmy oraz niezliczone piaszczyste podjazdy. Jest to spora szansa dla bardziej doświadczonych zawodników aby pokazać się od dobrej strony i nadrobić czas do liderów, zwłaszcza dla teamu Mitshubishi, który został zaskoczony przez znakomitą postawę VW oraz BMW. [b]Na start do 5 etapu zameldowało się 420 załóg[/b] - 171 motocykli, [b]24 quadów[/b], 151 samochodów oraz 74 ciężarówki. Jak możemy zauważyć z etapu na etap lista zawodników maleje a prawdziwy rajd dopiero się zaczyna. O godzinie 7:35 czasu lokalnego jako pierwszy do odcinka specjalnego wyruszył ponownie Marc Coma, który ma już sporą przewagę w klasyfikacji generalnej. Po 102 km napotkał on jednak problemy z powodu przebitej opony i stracił sporo czasu. Ostatecznie uzyskał on 9 czas dzisiejszego dnia tracąc ponad 15 min do zwycięscy - Amerykanina Jonah Street'a jadącego na KTM'ie. Drugi czas uzyskał Czylijczyk Francisco Lopez, trzeci natomiast był David Fretigne, tracąc do lidera ponad 11 min. W generalce dalej pewnie prowadzi Coma, który ma około 30 minut przewagi nad Streetem, ten natomiast umocnił się na drugim miejscu i jest liderem w klasie maraton. Jeśli chodzi o polaków: najmłodszy z naszych zawodników - [b]Przygoński uzyskał dzisiaj bardzo dobry czas, który uplasował go na 13 pozycji na mecie etapu[/b]. Czachor zajął 23 lokatę, Marek Dąbrowski natomiast dojechał do mety ze 107 czasem. [b]Bardzo dobrą 33 pozycję zajął także Jarmuż reprezentujący Honda Team Europe.[/b]

[b]W klasie quadów[/b] kolejne zwycięstwo etapowe przypadło Gonzalesowi na swoim Raptorze 700, który wyprzedził Josefa Machacka o ponad 24 minuty. Ta para utrzymywała dzisiaj sporą przewagę nad pozostałymi riderami aż do samego końca narzucając niesamowite tempo. Doskonałym tego obrazem może być fakt że mimo 24 minutowej straty Machacka, trzeci na mecie - Patronelli na swojej Bombie 800 - miał już 1h 11min straty do zwycięzcy. Po tak doskonałej jeździe, nikogo nie powinna zdziwić informacja, iż to właśnie [b]Joan Manuel Gonzalez[/b] jest teraz liderem w generalce. [b]Prezes ATV Polska Rafał Sonik dzielnie stawia czoła trudom argentyńskich bezdroży, na dzisiejszym etapie uzyskując świetny 6 czas![/b] Niestety nie obyło się bez problemów - odcinek 30 km jechał on aż 50 minut - niestety nie wiemy co jest przyczyną tak sporej straty. Według systemu trackingowego, tuż przed metą znajdował się na 4 pozycji.

Do udanych, dzień ten może zaliczyć także Giniel De Villiers, który wygrał dzisiejszy etap - jest to tym samym pierwsze zwycięstwo OS'owe tego kierowcy na tegorocznym Dakarze. Drugi na mecie zameldował się Dieter Depping także z ekipy niebieskich, przyjeżdżając 4.12 min za liderem. Trzeci dzisiaj był Robby Gordon, który w końcu uwolnił się od 10 miejsca, który prześladowało go od początku rajdu. Dzisiejszy dzień przyniósł trochę zmian w generalce - na pierwsze miejsce znowu wskoczył kierowca BMW - Al Attiyah, tuż za nim jest dwóch kierowców VW - De Villiers oraz Sainz, który dzisiaj zajął 8 miejsce ze stratą 15 minut do lidera. Hołowczyc cały czas utrzymuje w miarę równe tempo - od początku pierwsza 20. Dzisiaj natomiast dojechał z 15 czasem.

[b]W klasie ciężkiej[/b] cały czas trwa walka między 4 kierowcami - De Rooy'e, Chaginem, Kabirovem oraz Mardeevem. Dzisiejszy odcinek padł łupem trzeciego z nich - Kabirova. Według oficjalnych wieści wyprzedził on swojego kolegę z drużyny - Chagina, który był dzisiaj drugi o ponad 12 minut. Trzecie miejsce przypadło w udziale Gerardowi de Rooy, który mimo to nadal pozostaje na pierwszym miejscu z przewagą tylko 13 sekund nad Kabirovem, który dzisiejszą wspaniałą jazdą wywalczył sobie drugie miejsce w generalce. Na trzecie spadł Chagin, który traci już ponad 10 minut do prowadzącego.

Etap 4 przyniósł nam wiele ekscytujących wiadomości jak także tych smutnych. Zacięta walka VW z BMW, niesamowite tempo Gonzalesa i Machacka oraz wymiana miejsc w wadze ciężkiej. Niestety informacja o śmierci motocyklisty Pascala Terry wstrząsnęła organizatorami jak także samymi zawodnikami. [b]Już jutro 8 stycznia a przed nami kolejne zmagania na trasie Rajdu-Legendy, tym razem na trasie biegnącej z San Rafael do Mendozy.[/b] Zapraszamy wszystkich na [l=http://www.atvpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=16487]forum[/l] gdzie na bieżąco informujemy Was o przebiegu rajdu!