ATV Polska
A A A

Finał Przeprawowych Mistrzostw i Pucharu Polski ATV PZM 4x4 Terenowiec 2017 – tytuły rozdane!

Biuro ATV POLSKA 07.11.2017

Finał Przeprawowych Mistrzostw i Pucharu Polski ATV PZM 4x4 Terenowiec 2017 – tytuły rozdane!

W przedostatni weekend października najlepsi zawodnicy quadowych sportów przeprawowych po raz ostatni w tym sezonie konkurowali ze sobą o punkty w Przeprawowych Mistrzostwach i Pucharze Polski ATV PZM 4x4 Terenowiec. Na miejsce ostatecznej rozgrywki wybrano tereny w pobliżu miejscowości Dulnik, Gapa oraz miasta Golub-Dobrzyń. Tamtejszy średniowieczny, krzyżacki zamek, podobnie jak w poprzednich latach, posłużył jako baza rajdu, co na osobach będących w tym miejscu po raz pierwszy zrobiło imponujące wrażenie.

Miasto nad Drwęcą nieprzypadkowo już trzeci rok z rzędu jest gospodarzem eliminacji najważniejszych zawodów przeprawowych w Polsce. Głównym powodem dlaczego quadowcy rokrocznie goszczą na tamtejszych terenach jest niespotykana otwartość włodarzy Golubia-Dobrzynia, z panem Burmistrzem Mariuszem Piątkowskim na czele. Równie dużą serdecznością darzy miłośników offroadu Prezes Zarządu oddziału PTTK w Golubiu-Dobrzyniu pan Stefan Borkowicz. To on jest autorem całej logistyki i niezwykłej, średniowiecznej oprawy rajdu. Dzięki niemu również było możliwe stworzenie oesu i strefy kibic przy ul. Słuchajskiej. Uczestnikom rajdów organizowanych przez Stowarzyszenie ATV Polska zaufali również rolnicy z okolicznych miejscowości, którzy z pełnym przekonaniem udostępniają swoje nieużytki rolne takie jak wąwozy, strome wzniesienia, czy bagna. Na tych właśnie terenach wytyczono trasę nocnego etapu, który rozegrano z piątku na sobotę w godzinach 18:00 – 02:00.

Specyfika rajdów przeprawowych ma to do siebie, że na tym samym terenie można poprowadzić nieskończenie wiele tras o bardzo zróżnicowanym stopniu trudności. Dlatego rajdowcy, którzy brali udział w edycjach odbywających się na tych terenach w latach poprzednich, nie mogli czuć przewagi względem debiutantów. Organizatorzy zadbali, by liczba pieczątek, ich odmienny stopień trudności oraz ograniczony czas nie pozwalały na kalkulację, lecz zmuszały do szybkiej i bezbłędnej jazdy. Błędy jednak się zdarzały. Quady wielokrotnie odrywały się od stromych wzniesień, rolując się nawet do kilkunastu metrów w dół wąwozu, kończąc trasę na jego dnie lub między drzewami. Niestety w dwóch przypadkach niezbędna była interwencja ratowników Offroad Rescue Team, którzy udzielali pierwszej pomocy i transportowali poszkodowanych quadowców do najbliższego szpitala.

Po zakończeniu piątkowego etapu nocnego zawodnicy mieli kilka godzin przerwy na sen i regenerację, po czym w sobotni poranek ruszyli na dwa otaśmowane odcinki specjalne. Jeden z nich poprowadzony został tuż przy ul. Słuchajskiej, na zboczu wzgórza zamkowego. Na czas jazdy quadowców ulica ta została zamknięta dla ruchu i zmieniła się w pełen kibiców piknik offroadowy. Fani bezdroży mieli okazję do podpatrzenia, jak to robią najlepsi, jak przygotowane są ich maszyny, a w wolnej chwili mogli podpytać ich o wskazówki i rady. Sami także mogli poczuć namiastkę samochodowego offroadu dzięki polskiemu przedstawicielowi Mitsubishi Motors, spółce MMC Car Poland i dealerowi  Arpol Motor Company z Torunia. Kibice mieli do dyspozycji modele aut Mitsubishi ASX oraz Outlander z 2017 roku, którymi to wszyscy chętni mogli odbyć jazdy testowe. Dużym zainteresowaniem cieszył się model L200 o nazwie „Monster”, zbudowany we współpracy z ekspertem offroadu, pilotem i kierowcą rajdowym Rafałem Martonem, który to kilkunastokrotnie startował w rajdzie Dakar, między innymi jako pilot Adama Małysza.

Najlepsi z najlepszych

Największą sumę punktów z obu etapów rajdu w klasie Mistrzostw Polski uzyskał team tworzony przez Oskara Pieprzaka i Piotra Kurka. Oni także po raz drugi otrzymali tytuły Mistrzów Polski.

Do zawodów podchodziliśmy ze spokojem, wcześniej trenowaliśmy trochę indywidualnie, aby rozruszać kości. Na trasie było bardzo dużo pieczątek i nie było możliwe zebranie ich wszystkich, ale jechaliśmy swoim tempem, robiąc swoje. Mamy zgrany team i wygraliśmy po raz trzeci w tym sezonie, więc chyba nikt nie ma wątpliwości, że to nie jest przypadek – mówi Piotr Kurek.

– Trzy zwycięstwa, drugi tytuł Mistrzów Polski to wypadkowa wielu składowych takich jak doświadczenie, przygotowanie, logistyka, współpraca, chłodna głowa. Na tym rajdzie wielokrotnie tasowaliśmy się z innymi ekipami, ale nie przejmowaliśmy się tym i robiliśmy swoje, pilnując by nie popełnić błędu. Tutaj nie ma słabych zawodników. Nikt nie znalazł się tu przypadkowo. W wielu przypadkach start w Pucharze Polski był jedynie drogą pośrednią, pozwalającą na start w Mistrzostwach Polski. Taką osobą jest Staszek Grabowski, z którym widywałem się na rajdowych trasach już 10 lat temu – podsumowuje Oskar Pieprzak.

Drugie miejsce zajęli Stanisław Grabowski i Damian Mejer, którzy przed rokiem startowali jeszcze w klasie pucharowej, a w tym sezonie systematycznie widywaliśmy ich na podium wśród najlepszych. Teraz oni zostali Wicemistrzami Polski.

– Jak jeździ się długo, równo, nie ma się pecha to i przychodzi wynik. W ubiegłym roku zabrakło trochę szczęścia, ale jest to element każdego z rajdów. W tym roku jeździliśmy równo i udało się uniknąć awarii, dlatego możemy cieszyć się z tego trofeum – podsumowuje Stanisław Grabowski.

– W przyszłym roku chciałbym powalczyć o tytuł Mistrzów Polski, choć Staszek jeszcze się trochę waha. Ale znając Staszka pewnie będzie tak, że zadzwoni do mnie w styczniu i powie „Damian trzeba chyba tam jechać” – dodaje z uśmiechem Damian Mejer.

Trzecie miejsce w zawodach wywalczyli Arkadiusz Golański i Tomasz Ordon. Z kolei w klasyfikacji sezonu 2017 podium zamknęli Marek Obrębski i Tomasz Szypliński, którzy zawody w Golubiu-Dobrzyniu ukończyli na czwartej pozycji.

Polsko-szwedzki duet na podium Pucharu Polski

W kategorii Pucharu Polski ATV PZM 4x4 Terenowiec golubskie tereny najbardziej sprzyjały Mirosławowi Gemzie i Karolowi Gołębiewskiemu. Na drugim miejscu znalazł się polsko-szwedzki duet, Maciej Niedziolka / Victor Ghidanac. Trzecia lokatę zdobyli Michał Fliszkiewicz oraz Jakub Żwirek. Klasyfikacja generalna w tej grupie wyglądała zupełnie inaczej. Puchar Polski za I miejsce trafił do rąk Michała Jarczyka i Tomasza Antosiaka. Stopień niżej na podium stanęli Arkadiusz Jeziorski i Adam Skonieczko, a trzeci wynik sezonu zdobyli Marek Migdalski i Łukasz Kasiński.

– To były moje już trzecie zawody w Przeprawowym Pucharze Polski i bardzo mi się tu podoba. Dlatego też zaprosiłem na tę rundę kolegów ze Szwecji. Oni także są zachwyceni całą organizacją rajdu i wszystkim co tutaj zobaczyli. Myślę, że w przyszłym roku przyjedziemy jeszcze większą ekipą, bo naprawdę warto pokonać 1000 km, by wziąć udział w tych zawodach – mówi Maciej Niedziolka.

– To był bardzo fajny rajd. Miał nieco inny charakter niż te, w których do tej pory brałem udział u nas w Szwecji. Momentami było dość ekstremalnie, zwłaszcza na ostatnim oesie, ale bardzo mi się podobało i z przyjemnością wrócę tu w przyszłym roku – relacjonuje szwedzki zawodnik, Victor Ghidanac.

Antosiak odebrał również puchar i myjkę Karcher ufundowane przez magazyn Quadamania za najlepszy debiut sezonu. Doceniona została również jedyna przedstawicielka płci pięknej – Kamila Jurczenia, która w klasie Pucharu Polski jechała w asyście doświadczonego Rafała Dunajskiego. W ręce Kamili trafiła kamera Garmin Virb XE ufundowana przez firmę Garmin.

Can-am Travel

Zawody Przeprawowych Mistrzostw Polski i Przeprawowego Pucharu Polski ATV PZM 4x4 Terenowiec to nie tylko wydarzenie dla sportowców, ale również dla ich rodzin. Od początku tegorocznego sezonu, gdy na trasach zawodnicy ocierali pot z czoła i wylewali wodę z woderów, członkowie rodzin niektórych zawodników brali udział w wyprawach Can-am Travel. Klasa Can-am Travel dedykowana jest dla zwolenników turystyki, którzy lubią odkrywać nieznane zakątki naszego kraju z quadowego siodła, a przy tym zdobywać nowe umiejętności. Formuła ta sprawdziła się w 100 procentach i cieszy się zainteresowaniem nie tylko amatorów, ale i doświadczonych zawodników, którzy wcześniej startowali już w zawodach organizowanych przez ATV Polska.

– Startowałem już w rajdach ATV Polska, ale tym razem wybrałem Can-am Travel głównie ze względu na syna. Chciałem pokazać mu coś innego niż piłka nożna, którą obecnie interesuje się najbardziej. Po tych doświadczeniach będziemy musieli chyba jednak kupić małego quada. Mieliśmy świetnego przewodnika w osobie Maćka Sowińskiego, który pokazał nam m.in. kopalnię, gdzie mogliśmy w bezpiecznych warunkach pozwolić pojeździć dzieciakom. Generalnie spędziliśmy bardzo miły weekend na quadach w rodzinnym gronie – podsumowuje Tomasz Strobel.

Sukces ma wiele imion

Organizacja każdej rundy Przeprawowych Mistrzostw i Puchar Polski ATV PZM 4x4 Terenowiec to ogromne przedsięwzięcie, wymagające sponsorów dostrzegających potencjał tego sportu. Stowarzyszenie ATV Polska od lat dba o ich obecność na organizowanych przez siebie rajdach. W tym sezonie Sponsorem Tytularnym Przeprawowych Mistrzostw i Pucharu Polski była firma 4x4 Terenowiec Sp. z o.o., która ufundowała nagrody takie jak: światowej klasy wyciągarki Superwinch, oświetlenie LED PowerLight i liny syntetyczne PowerLine. Rolę Sponsora Głównego pełniła marka Castrol, którą na zawodach w Golubiu-Dobrzyniu reprezentowała firma Proauto Sp. z o.o., a uczestnikami klasy Can-am Travel opiekowała się firma Taurus Sea Power, będąca polskim dystrybutorem pojazdów tej marki.

Cykl Przeprawowych Mistrzostw i Pucharu Polski wspierany był także przez polskiego producenta środków czyszczących Tenzi oraz importera opon do quadów i motocykli offroadowych marki Maxxis – sklepu oponyquad.pl, jak również przez firmę ARKAS – producenta uchwytów mocujących. Od zawsze quadowców wspiera wspaniałymi nagrodami firma Garmin, której w Golubiu-Dobrzyniu również nie zabrakło. Uszkodzonymi maszynami przez wszystkie trzy tegoroczne rundy zajmował się serwis MOTO-MOTO z Łodzi. Ze swoich zadań jak zawsze wspaniale wywiązywała się także ekipa Offroad Rescue Team. Nie sposób również zapomnieć o przedstawicielach mediów wspierających rajdy PMP i PPP ATV PZM 4x4 Terenowiec. Są nimi redakcje Terenowo.pl, Ścigacz.pl, magazyny Off-road.pl i Quadmania.

Szczególne podziękowania należą się dla władz miasta Golub-Dobrzyń, Burmistrza Mariusza Piątkowskiego oraz zarządców golubskiego zamku, którzy jak zawsze okazali się bardzo gościnni dla quadowców. Na terenie miasta pojawiły się ogromne billboardy informujące mieszkańców i przejezdnych o zawodach. Tego w historii polskich imprez przeprawowych dla quadów chyba jeszcze nie było.

Fot. Bartosz Guz | Adventure Media; Marta Markuszewska