ATV Polska
A A A

Mamry Challenge 2008 - relacja scigacza.pl

www.scigacz.pl 18.03.2008
Zapadający się po ramiona w błocie zawodnicy. Liny alpinistyczne, karabinki, saperki. Czy Mamry Challenge 2008 wyznaczył nowy poziom trudności rajdu przeprawowego w Polsce?

Mazurskie Kietlice to niewielka miejscowość położona nad jeziorem Mamry. Latem staje się rajem dla żeglarzy, wędkarzy, miłośników przyrody. Zimą możemy spotkać tu tylko mieszkańców, a wszystkie okoliczne tereny zapadają w zimowy sen. Rzeki i jeziora, w zależności od kaprysów pogody zostają skute lodem lub, jak w tym roku wylewają, zatapiając wszystkie pobliskie tereny. Ten niezwykle trudny do pokonania obszar stał się wymarzonym miejscem do organizacji przeprawowo-sprawnościowego rajdu o wdzięcznej nazwie Mamry Challenge.


O co tu w ogóle chodzi?

Drużyny startujące w zawodach miały cztery godziny na przebycie pięciu prób w piątkowym, nocnym odcinku trasy oraz siedem prób w sobotnim dziesięciogodzinnym starcie. Uzyskane przez zespoły punkty to nic innego, jak czasy (w minutach), w których pokonali próby. Jeśli, któryś z zespółów nie podszedł do próby, otrzymywał czas najgorszej drużyny z doliczonymi trzydziestoma minutami, czyli tym samym punktami. Jeśli zawodnicy nie wyrobili się w wydzielonym czasie i spóźnili się nie więcej, niż 15 min, to otrzymywali 60 punktów kary. Dojazd do mety z przekroczonym piętnastominutowym czasem spóźnienia, oznaczał dyskwalifikację drużyny

Pogoda zgotowała człowiekowi ten los!

Początkowym zamysłem Michała Mazurka - organizatora rajdu było stworzenie imprezy motocyklowej. Jednak wraz z biegiem lat i zmianą klimatu impreza stawała się co raz bardziej quadowa. O ile w zeszłorocznym Mamry Challenege 2007, przy 10-stopniowym mrozie wystartowało już tylko siedmiu motocyklistów, tak w tym roku, przy dodatniej temperaturze pokonanie trasy na motocyklu było całkowicie niemożliwe. Prawdę mówiąc żaden z miłośników dwóch kółek nie stawił się na starcie. Podmokłe tereny przesiąknięte hektolitrami deszczowej wody tworzyły kilkudziesięciocentymetrowe warstwy błotnistej breji. Trudności z poruszaniem się miały nawet quady, a często z opresji dosłownie ratowały ich tylko wyciągarki. Powodowało to, że trzeba było bardzo uważać nie tylko podczas pokonywania odcinków specjalnych (tzw. prób), ale również na samych dojazdach do nich, a także w czasie powrotu z prób do mety.

Bardzo boleśnie przekonał się o tym trzykrotny zwycięzca Croatia Trophy - Jacek Bujański, który w czasie piątkowego nocnego startu, wracając już z pokonanych OSów do mety, przy prędkości ok. 70km/h popełnił błąd i wypadł z zakrętu. Przytomnie myśląc, wyskoczył z czterokołowca, spadł na ziemię, mocno uderzając lewym barkiem i głową. W tym czasie jego Yamaha Grizzly 700 Fi poszybowała w drzewa, klinując się między nimi na wysokości metra od gruntu. Na szczęście Jacek i jego drużynowy kolega z Holandii, Martyn van Gastel zdołali na dwie minuty przed czasem dyskwalifikacji dojechać do mety i po piątkowym starcie, z doliczoną sześćdziesięciominutową karą byli na szóstym miejscu. Niestety z obawy o swój stan zdrowia Mr. Quad nie wystartował w sobotnim etapie. „Po raz pierwszy startowałem w nowym, otwartym kasku SHOEI i jestem nim zachwycony. Poprzednio jeździłem w starym dziesięcioletnim, za dużym kasku. Gdyby taki „garnek" mi przyładował, to mogłoby być ciężko..." - powiedział Bujański.

Zawodnicy i kategorie

Ilość zawodników, jaka wzięła udział w ubiegłorocznej edycji Mamry Challenge była już wielkim zaskoczeniem dla organizatorów. W tym roku, pomimo zdawałoby się fatalnej pogody, liczba uczestników wyniosła ponad 100 osób, wśród których znalazła się również kobieta. Przypominam, że byli to sami miłośnicy quadów! Mieli oni możliwość wystartowania w jednej z dwóch klas.

Najbardziej prestiżową klasą była kategoria EXTREME, w której mogliśmy zobaczyć całą polską czołówkę zawodników startujących w rajdach przeprawowych w całej Europie. Zgłosiło się do niej dwadzieścia dwuosobowych drużyn.

Jeszcze więcej spragnionych kąpieli błotnych osób, w tym także jedyną startującą w zawodach kobietę - Annę Turgułę przyciągnęła klasa FUN. Regulamin i trasa tej klasy nieco różniła się od kategorii „ekstremowców". W skład drużyny mogły wchodzić trzy osoby, z których jedna mogła pomagać jedynie przy pokonywaniu OSów. Jednak wiele osób uważa, że nie była to klasa łatwiejsza. Nocne próby, rozjeżdżone trasy oraz mniejsze doświadczenie uczestników dały im mocno w kość.

Dodatkowo zawodnicy zostali sklasyfikowani w debiutującej I rundzie Pucharu Suzuki, stworzonego specjalnie dla miłośników pojazdów ATV z japońskiego Hamamatsu. Trzeba również dodać, że firma Suzuki Motor Poland została głównym partnerem Pucharu ATV Polska oraz sponsorem nagród dla wszystkich trzech klas. W tym roku będziemy mogli zobaczyć jeszcze dwie rundy pucharu markowego Suzuki, które odbędą się podczas dwóch kolejnych rund Pucharu Przeprawowego ATV Polska - Sudety Challenge oraz Gryf Trophy.

Organizacja

Większość quadowych profesjonalistów traktuje Mamry Challenge, jako wejście w sezon i sprawdzenie swojej formy po długiej zimowej przerwie. Ludzie spotykają się po raz pierwszy od jesiennych zawodów, wymieniają się doświadczeniami, sprawdzają nowe techniki. Dobrze się również bawią zarówno na trasie rajdu, jak też po jego zakończeniu podczas wspólnej biesiady, która najczęściej trwa do białego rana. Mamry Challenge 2008 w 110% spełniło swoje zadanie. Wszyscy zawodnicy bawili się świetnie i już większość z nich (również debiutanci) zapowiedziało obecność na najbliższych tego rodzaju zawodach, którymi jest Dzicz Bieszczadzka.

Organizatorowi imprezy należą się wielkie wyrazy uznania za świetne przygotowanie zawodów na taką skalę. Wymagało to zaangażowania i pracy wielu osób, by impreza wyglądała tak, jak wyglądać powinna. Sponsorzy, ubezpieczenia, legalizacje, wyznaczenie trasy, sędziowie, ratownicy medyczni, media ( w tym też telewizja TVP Olsztyn oraz Teleexpres) - to tylko część problemów z jakimi uporać się musieli Dorota Lechowicz-Gustab oraz Michał Mazurek. Szczególnie pochlebnie na temat organizatorów wyrażał się Jacek Bujański. „Bardzo ładnie zachowali się organizatorzy i widać było, że wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. W piątek w nocy, po moim wypadku ratownik medyczny nie odstępował mnie ani na krok, dopóki nie przyjechała wezwana z Giżycka karetka pogotowia ratunkowego wraz z lekarzem, który mnie zbadał...".

Dalsza relacja na [l=http://www.scigacz.pl/Mamry,Challenge,2008,relacja,4951.html]www.sciagacz.pl
[/l]




Serdecznie zapraszamy do obejrzenia filmowej relacji z I Rundy Przeprawowego Pucharu ATV Polska - Mamry Challenge, która odbyła sie w dniach 29.02-01.03.2008 w Kielicach na Mazurach.

Do obejrzenia [l=http://pl.youtube.com/watch?v=4HPVT9n3VEU&NR=1]cz.1 [/l], [l=http://pl.youtube.com/watch?v=L4KMqu-HfoU&feature=related]cz. 2[/l] oraz
[l=http://pl.youtube.com/watch?v=HRHIHupnMRY&feature=related]cz. 3[/l].

Realizacja filmu - O.TV Jurka Owsiaka.