ATV Polska
A A A

Poquady energii -relacja z "ATV Polska Quad Trophy 2004"

Arek Kwiecień "Giełda Samochodowa" 15.07.2004
Kilkadziesiąt quadów – głównie z napędem 4x4 – zgromadziła impreza przeprawowa Bieszczady ATV Polska Quad Trophy 2004 (26-27.06), której uczestnicy przed dwa dni i jedną noc zmagali się z trudnościami trasy wyznaczonej w najdzikszych górach Polski.

Rajd zorganizowany przy współpracy Polskiego Stowarzyszenia Czterokołowców ATV Polska – z powodu miejsca i czasu, w którym się odbywał (początek wakacji) – wśród właścicieli quadów cieszył się ogromną popularnością. W Bieszczady przywiodła ich nie chęć zdobycia nagród, ale możliwość zmierzenia się z trasą przeprawową.
>Rajd rozpoczął się od nocnego wypadu w góry. Półtoragodzinna jazda pod okiem trzech doświadczonych przewodników (czołowych zawodników rajdów enduro) – Piotra Jarosiewicza, Jacka Bujańskiego i Macieja Golonki mimo trudnych warunków obyła się bez niebezpiecznych zdarzeń i... bynajmniej nie zaspokoiła oczekiwań jej uczestników, którzy najchętniej jechaliby aż do rana. Nazajutrz atrakcji jednak nie brakowało. 32 uczestników rajdu udało się w daleką podróż po Bieszczadach, podczas której dotarli między innymi do znanego lotniska szybowców na górze w Bezmiechowej. Pięknu przyrody kierowcy odpłacili się ostrożną jazdą, uważając, by nie doprowadzić do jej zniszczenia. Kogo rozpierał nadmiar energii, mógł dać jej upust na poligonie w Trzciańcu, gdzie zorganizowano specjalne próby terenowe, lub... na wieczornej biesiadzie. Najwytrwalsi zaś resztki swego wigoru stracili dopiero na wieńczącej rajd niedzielnej wyprawie z Ustrzyk Dolnych do zapory na Solinie.