ATV Polska
A A A

Puchar Polski w klasyfikacji klubowej dla ATV Polska. Wywiad z bohaterami.

Krzysztof Sutkowski Motorsportmedia 13.12.2015

 Piotr Zawiliński, Piotr Ceklarz, Andrzej Pieron, Remigiusz Kusy, Arek Lindner, Radek Lindner, Nikodem Suzin, Michał Pielużek oraz Mateusz Krzyżosiak – to nazwiska bohaterów Klubu ATV Polska sezonu 2015!

 

To za ich sprawą 29. listopada Pani Dorota Lechowicz-Gustab odebrała od Polskiego Związku Motorowego statuetkę za pierwsze miejsce w Pucharze Polski w Rajdach Baja za rok 2015 w Klasyfikacji Klubowej. Wręczenie miało miejsce podczas uroczystej gali Zakończenia Sezonu Sportów Motocyklowych 2015, która odbyła się w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego w Warszawie.

 

Na ten wspólny sukces wszyscy zawodnicy pracowali bardzo ciężko, ale opłacało się. Największy powód do dumy mają Piotr Ceklarz, Arkadiusz Lindner oraz Andrzej Pieron. Zdobyli oni kolejno pierwsze trzy miejsca w klasyfikacji generalnej Rajdów Baja w klasie Q4. Kolejne dwa miejsca także przypadły zawodnikom ATV Polska – Radkowi Lindnerowi oraz Remigiuszowi Kusemu. Nikodem Suzin oraz Michał Pielużek (RaZor Racing Team) dzielnie walczyli w klasie UTV i wywalczyli czwartą lokatę w klasyfikacji generalnej. Klub ATV Polska ma także reprezentanta w klasie Moto. Jest nim Piotr Zawiliński, jeżdżący KTMem EXC 450. Piotr sezon ukończył na siódmym miejscu. Brawa i wyrazy uznania należą się również Mateuszowi Krzyżosiakowi. Wywalczył on trzecie miejsce w generalce Mistrzostw Polski Cross Country w klasie Quad Open.

 

Zawodnicy, jak i sama Pani Prezes Polskiego Stowarzyszenia Czterokołowców ATV Polska nie kryli radości i zadowolenia. Szeroki uśmiech widniał także na twarzach Jacka Bujańskiego i Rafała Sonika, którzy dokonali wręczenia nagród. Dla nich Stowarzyszenie ATV Polska ma szczególne znaczenie.

Po wręczeniu nagród zdobywcy podium w Pucharze Polski Rajdów Baja w klasie Q4 - Piotr Ceklarz, Arek Lindner oraz Andrzej Pieron znaleźli chwilę, aby opowiedzieć kilka słów o całym sezonie rajdowym 2015 i planach na przyszły rok. Oto krótki wywiad z nimi.

 

Panowie gratuluję przede wszystkim ogromnego sukcesu. Powiedzcie, jak czujecie się w tej chwili, mogąc być tu wśród najlepszych zawodników motorsportu i jak oni odbierając najważniejsze trofea w Polsce.

 

Arek Lindner: Nagrody za wynik odbierałem już nie raz, ale nigdy od Polskiego Związku Motorowego z czego jestem bardzo dumny. Chcę w imieniu swoim oraz mojego brata, z którym wspólnie tworzymy Team Kingsquad podziękować Pani Dorotce za pomoc w przygotowaniu niezbędnych formalności do startu w Pucharze Baja. Pomimo masy pracy jaką miała nad organizacją Przeprawowych Mistrzostw Polski odłożyła wszystko na bok, aby przygotować nam licencje zawodnicze. Jesteśmy jej za to bardzo wdzięczni i cieszymy się, że nasze wyniki, jako zawodników Klubu ATV Polska były cegiełkami sukcesu całego klubu, jakim jest zdobycie I miejsca w klasyfikacji klubowej.

 

Andrzej Pieron: Warto zaznaczyć, że Pani Dorotka otrzymała pierwszy, historyczny puchar, w dodatku największy, w klasyfikacji klubowej. Dumni jesteśmy wszyscy, którzy mogliśmy w tym sezonie jeździć i zdobywać punkty w barwach ATV Polska, przyczyniając się do zdobycia pucharu dla naszego klubu.

 

Piotr Ceklarz: Było nas znacznie mniej niż naszych konkurentów z Grupy4x4, a mimo to wypunktowaliśmy ich. To dla nas prawdziwa radość.

 

Jaki był ten sezon? Co go wyróżniało? Scharakteryzujcie w kilku słowach tegoroczną edycję.

 

Arek Lindner: Dla mnie i mojego brata był to pierwszy rok udziału w tym pucharze. Trasy przygotowane są dla ludzi, którzy lubią szybką jazdę i do takich osób właśnie należę. Stąd moja obecność w tym pucharze.

 

Andrzej Pieron: Puchar jest bardzo wymagający. W tym roku odbyło się sześć ciężkich rund. Oprócz tego bierzemy udział w rajdach jak Baja Deutschland, Breslau, Super Rally i innych mniejszych zawodach. Harmonogram jest bardzo napięty. Młodzi zawodnicy coraz szybciej jeżdżą, konkurencja jest coraz większa i ciężej jest stanąć na podium.

 

Prowadzicie na trasach zacięte boje, walcząc o sekundy.

 

Arek Lindner: Tu zwycięzca może coś powiedzieć więcej, bo nie daliśmy mu spokoju do samego końca.

 

Piotr Ceklarz: To prawda, walka toczyła się do samego końca. Coraz trudniej uciekać młodym. Rajdy te to w dużej mierze gra błędów. Dlatego cieszę się, że jesteśmy zdrowi.

 

Arek Lindner: Piotrek dobrze powiedział. Tu głównie liczą się błędy. Wygrywa ten kto popełnia ich najmniej. Na tym polega ta zabawa. Trzeba mieć wszystko przemyślane i jak najlepiej zorganizowane. Jednak zdarzają się takie błędy, które całkowicie eliminują ze stawki.

 

Andrzej Pieron: Mały błąd może sprawić, że w jednej chwili tracimy szansę na pierwsze miejsce, a nadzieje na zdobycie pucharu pękają jak bańka mydlana. Podczas Baja Carpathia Kamil Wiśniewski, na trasie liczącej ponad 500 km, wygrał przewagą zaledwie 3 sekund! Z kolei podczas Polskiego Safari wygrał Radek Lindner, a od 2. do 6. miejsca wszyscy zawodnicy zmieścili się w przedziale 21 sekund! To bardzo wysoki i wyrównany poziom. Ostatni OS Baja Intercars ustalił miejsca w klasyfikacji generalnej i komu przypadły jakie puchary.

 

Piotr Ceklarz: Walka toczyła się nie do ostatniego rajdu, a do ostatniego odcinka specjalnego.

 

Skoro są tak małe różnice czasowe, to na pewno wszyscy muszą mieć równie dobrze przygotowane quady. Czy sami przygotowujecie własne maszyny, czy też korzystacie z pomocy mechaników? Ile o wyniku stanowi sprzęt, a ile umiejętności kierowcy?

 

Andrzej Pieron: Moim zdaniem wynik to w 80% technika i umiejętności, a 20% sprzęt i jego bezawaryjność, ale tylko pod warunkiem, że quad przed startem jest perfekcyjnie przygotowany. Sam tego nie robię, bo sam mogę co najwyżej śrubki dokręcać. Te rajdy mają to do siebie, że na trasie nie da się naprawić quada i wrócić do walki. Na większe naprawy nie ma czasu. Każdy z nas miał jednak jakieś awarie. Tu jedynie kolega Piotr obył się bez awarii.

 

Piotr Ceklarz: Przepraszam, pogubiłem trochę części. Na Baja Carpathia zniszczyłem opony, na Baja Intercars przyjechałem na metę bez powietrza, dwa razy wróciłem z rozwalonym tłumikiem. Maszyna dużo pomaga, ale zdarzają się wypadki i błędy, które powodują, że zdobywa się gorszy wynik lub całkiem nie udaje się go ukończyć. Najważniejsza jest analiza wcześniejszych startów i doświadczenie.

 

Arek Lindner: Sprzęt musi być, jak koledzy powiedzieli, perfekcyjnie przygotowany, ale wsparcie mechanika na rajdzie jest bardzo ważne. Często między odcinkami specjalnymi jest bardzo mało czasu, wtedy mechanicy pomagają ogarnąć quada przed dalszą jazdą, a my możemy zregenerować siły nie martwiąc się sprzętem. Na wynik jednego zawodnika tak naprawdę pracują przynajmniej dwie, trzy osoby. Nie wspominając już o naszych rodzinach, które nas wspierają i pozwalają na starty.

 

Andrzej Pieron: Naszym żonom, rodzinom należą się ogromne podziękowania. Liczymy na dalsze wsparcie i wyrozumiałość w kontekście przyszłorocznych startów.

 

Piotr Ceklarz: Niestety minusem udziału w rajdach jest czas, który na starty, treningi, przygotowania poświęcamy kosztem rodzin. Na cały rok miesiąc poświęcamy rajdom. To bardzo dużo.

 

Jeśli zatem Wasze rodziny będą wciąż wyrozumiałe, czego Wam życzę, na jakich rajdach będzie można Was zobaczyć w przyszłym sezonie?

 

Arek Lindner: My, jako Kingsquad, chcielibyśmy wziąć udział w Rajdowych Mistrzostwach Europy, ale w tej chwili jeszcze nie wiemy na co finansowo oraz czasowo będziemy mogli sobie pozwolić. Na pewno nadal będziemy startować w Rajdach Baja w klasie Q4. Rozważamy starty w zawodach enduro oraz corsscountry. Chcielibyśmy też wraz z naszymi kolegami z zespołu Razor Team oraz Łódzkim Klubem OFFroadowym wystartować na wiosnę w Carta Rally w Maroko. Póki co, przygotowujemy siebie i sprzęty.

 

Andrzej Pieron: Zespół Janosików, który reprezentujemy weźmie udział na pewno w Rajdach Baja Pucharu Polski. Bierzemy również pod uwagę udział w Rajdzie Breslau, Baja Deutschland oraz w mniejszych zawodach w formie treningów.

 

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć powodzenia, z nadzieją na spotkanie za rok podczas gali wręczenia nagród w sportach motocyklowych w jeszcze większym gronie zawodników Klubu ATV Polska.

 

Z zawodnikami rozmawiał Krzysztof Sutkowski.

Pełan galeria zdjęć na stronie http://www.pzm.pl/galeria/zakonczenie-sezonu-sportu-motocyklowego-2015