ATV Polska
A A A

Quadowiec Rafał Sonik rozpoczyna start w kolejnej rundzie Mistrzostw Świata – Rajdzie Sardynii.

Biuro ATV POLSKA 27.05.2010
[b]Rafał Sonik[/b] wystartuje już jutro w rozpoczynającym się rajdzie Sardynii. Jest on jednocześnie trzecią już eliminacją w cyklu Mistrzostw Świata w Rajdach Terenowych Cross Country. Rajd trwać będzie 5 dni, a przed zawodnikami ponad 1600 kilometrów po wąskich, krętych i trudnych drogach i ścieżkach malowniczej, włoskiej wyspy.

[l=http://www.atvpolska.pl/index.php?s=galeria&album=463]Galeria zdjęć[/l]

Przygotowania do startu w trzeciej już rundzie Mistrzostw Świata Cross Country zakończone. Zawodnicy są już po prologu i przygotowują się do startu w jutrzejszym, pierwszym etapie rajdu. Odmienność tej rundy w porównaniu do dwóch poprzednich jest diametralna i od razu odczuwalna. Kręte, prowadzące przez góry trasy prowadzone będą po skalistych zboczach. Inny rajd, inny quad, ale emocje pozostają te same.

„Oczywiście przed każdym startem, tak również i przed tym mam tremę. Ale liczę na to, że w miarę kilometrów ta trema zostanie zastąpiona przez poczucie juz takiej pewności, którą buduję już od wielu lat jeżdżąc w różnego rodzaju zawodach.“- mówi Rafał Sonik.

Dodatkowo trudność rywalizacji na Sardynii podnosi kapryśna i bardzo zmienna aura. Dzisiaj wyjątkowo pogoda od samego rana sprzyjała zawodnikom. Na razie wbrew opinii, że rajd Sardynii jest zawsze deszczowy i zimny świeciło słońce i była bardzo ciepło.

„Jest gorąco. Może nie aż tak jak w Afryce, ale bardzo ciepło. Nie ma wiatru ogóle, jest stojące powietrze. Oznaczać by to mogło, że przez parę najbliższych dni będzie się na trasie kurzyć. Nie byłaby to dobra wiadomość.“

Na starcie do prologu poprzedzonym paru godzinnymi odbiorami technicznymi i administracyjnymi stanęło siedmiu quadowców. Trasa odcinka prologowego zorganizowana została w Olibii, co wiązało się z przejechaniem ponad 30 km. dojazdówki z tymczasowej bazy rajdu w San Teodoro.

„Prolog zorganizowany został na torze motocrossowym i wokół niego. Niestety wcześniej nie miałem okazji zapoznać się z nim, więc nie mogłem jechać na pamięć. Start odbył się w odwrotnej kolejności, czyli najpierw startowały quady, a potem cała reszta. Ja jechałem jako ostatni z quadów. Tor bardzo twardy, bardzo nierówny, wyboisty, z takim starymi koleinami w różne strony. Miejscami głazy i kamienie, szare, takie niewidoczne między krzakami. Bardzo dużo kurzu, który uniemożliwiał szybką jazdę i wyprzedzanie. Ukrywał zdradliwe miejsca, nierówności i pułapki. Właściwie prawie niczego nie widziałem, starałem się tylko utrzymać w śladzie. Ale nie narzekam. Trochę za dużo ciśnienia w kołach i za twarde amortyzatory, jak na taki odcinek.“

Dla startującego pierwszy raz w pełnym cyklu Mistrzostw Świata (w ubiegłym roku podczas pierwszej eliminacji w Abu Dhabi, Rafał uległ poważnemu wypadkowi, który uniemożliwił dalsze starty) zawodnika rajd ten jest bardzo dobrym treningiem nawigacyjnym i technicznym przed Dakarem 2011.

„Już teraz czuję, że będzie to rajd z bardzo twardym podłożem, po kamieniach, po głazach, po szutrach. Krętymi, wąskimi, górskimi dróżkami na dużych wysokościach. Czasami będą bardzo niebezpieczne fragmenty z przepaściami. Techniczny rajd. Bardzo trudna nawigacja, nie mamy GPS’a, nie mamy strzałki, nie mamy możliwości korekty, nie mamy za bardzo waypointów. Trzeba momentami co do 10 metrów nawigować. Wymaga to bardzo precyzyjnej kalibracji odległościomierza i przekalibrowania go precyzyjnie co chwilę.“

Ze względu na specyfikę rajdu oraz ukształtowanie terenu Rafał startuje na mniejszym, lżejszym quadzie Yamaha YZF 450. Taki wybór pozwoli na bardziej efektywną i łatwiejszą jazdę po krętych i wąskich trasach odcinków specjalnych.

„Jedziemy zupełnie innym quadem. W poprzednim rajdzie w Tunezji startowałem Yamahą , którą mam zbudowaną na Dakar. Teraz jedziemy Yamahą z niedużym silnikiem 450, fabryczny, bez przeróbek. Poprawiliśmy tylko doloty, wydech, filtr powietrza – takie rzeczy, które powinny spowodować większe zaopatrzenie silnika w mieszankę i lepszy wydech.“

Jutrzejszy, pierwszy odcinek rajdu liczący 406 km. Najdłuższy w ciągu 5 etapowych zmagań na Sardynii. Przed zawodnikami około 8-10 godzin jazdy na bardzo trudnej i ekstremalnej trasie. Na szczególna uwagę zasługiwać będą bardzo niebezpieczne i pochowane w wysokiej trawie głazy i kamienie. Dodatkowymi utrudnieniami mają być kilkakrotne przejazdy przez rzeki.

Po rajdzie Tunezji Rafał Sonik prowadzi w klasyfikacji quadów. Mamy nadzieję, że dobra passa nie opuści naszego quadowca.

„Bardzo proszę o kciuki, są one zawsze dla mnie najważniejsze i dzięki nim mam takie poczucie, że szansa dotarcia do mety i szansa na wynik jest największa.“
Do grona patronów medialnych startów Rafała Sonika dołączyło radio RMF FM oraz portal internetowy RMF24, a nowym partnerem została firma Amara.

Zapraszamy do śledzenia zmagań Rafała Sonika w trakcie Rajdu Sardynii na stronach www.rafalsonik.pl, www.atvpolska.pl oraz na profilu Rafała Sonika na Facebook.





SZCZEGÓŁOWY PLAN RAJDU TUNEZJI 2010



27.05 - Odbiory techniczne i administracyjne zawodników. Prolog Rajdu, ceremonia otwarcia i pierwszy briefing.



28.05 - 1 etap - San Teodoro – Arborea – 403 km. – 184,8 km odcinek specjalny



29.05 - 2 etap - Arborea – Teulada – dwa odcinki specjalne o łącznej długości 160 km.



30.05 - 3 etap – Teulada – Muravera – 296 km. Również dwa odcinki specjalne o łącznej długości 160 km.



31.05 - 4 etap – Muravera – Gavoi/Fonni – 334 km. Odcinek specjalny liczący 202 km. Najdłuższy OS w historii Rajdu Sardynii.



01.06 - 5 etap – Gavoi – San Teodoro – 320 km. Długość odcinka specjalnego 116 km. Wielki Finał Rajdu Sardynii.