ATV Polska
A A A

Rajd Sardynii – ciężki półmetek

Biuro ATV POLSKA 31.05.2010
Rajd Sardynii po raz kolejny potwierdził, że należy do najbardziej wymagających i trudnych technicznie rajów z cyklu cross-country. Ekstremalnie trudne odcinki specjalne wpłynęły bezpośrednio na dzisiejsze problemy techniczne w quadzie Rafała. Dzięki dużym różnicom czasowym wywalczonym na poprzednich etapach dzisiejsze drugie miejsce na 2 OS nie pozbawiło go pozycji lidera.

Mimo problemów technicznych na III etapie Rajdu Sardynii, będącego trzecią już eliminacją Mistrzostw Świata w rajdach terenowych, Rafał nadal zajmuje pozycje lidera w klasyfikacji quadów.

Pierwszy odcinek specjalny rozpoczął się tuż po wyjeździe zawodników ze strefy militarnej, kończącej tzw. "odcinek maratonowy”. Pogoda po raz kolejny, jak to na Sardynii – w kratkę. Wczoraj deszcze i zimno, dzisiaj pełne słońce, ciepło i miły orzeźwiający wiatr od morza.

„Dzisiejszy pierwszy odcinek specjalny od startu na biwaku. Najpierw przez poligon. Ślady, drogi we wszystkich możliwych kierunkach. To powoduje, że nawigacja jest strasznie trudna. Później wjechaliśmy w góry i było kilka fajnych dróg, ale w drugiej części odcinka była jazda takim grzbietem po głazach między płotami. Było to bardzo trudne, momentami myślałem, że niewykonalne. Musiałem kilka razy się zatrzymywać i łamać krzewy, które tarasowały drogę. Jedzie się po takich półkach skalnych i aby przejechać po nich quadem musiałem łamać te krzewy. Później bardzo strome zjazdy trawerami. Nie wyobrażam sobie, żeby można było tutaj przejechać ciężkim quadem dakarowym.”

Pierwszy problem techniczny pojawił się podczas kontroli quada przez mechaników z zespołu assistance ATV Polska Team. Zauważone zostało pęknięcie tylnego wahacza. Niestety nie było czasu na jego wymianę. Rafał musiał jechać dalej, mając na uwadze dostrzeżoną usterkę. Sprawiło to, że po tak ciężkim terenie musiał jechać ze szczególna ostrożnością i zdecydowanie mniejszą prędkością. Dodatkowo pod koniec drugiego odcinka specjalnego Rafał złapał gumę.