ATV Polska
A A A

SIEMIATYCZE WELCOME TO - Czyli co słychać w ENDURO 2007

Robert Giedronowicz 04.06.2007
Co tam słychać w [b]ENDURO[/b] ?
Ostatnio jakoś przycichły doniesienia i emocje o tym sporcie.

Cieszy nas, że są organizowane jeszcze takie zawody jak w [b]Siemiatyczach[/b]. Zrobione z rozmachem, z dużym zaangażowaniem i szerokim poparciem okolicznej ludności.


Najpierw pioseneczka: ala Wodecki Live song:


Jak co roku w Siemiatyczach
gdy zaczyna się upał
słychać wielki szum (silników)
można spotkać Eliasza
albo nawet Sobczyka,
i kibiców tłum.
Znów będą się ścigać
najszybszego wybierać
przez wieś przeleciał quad
w krzakach siedzą kibice
gryzą palce bezsilni
chcą też quada mieć.


Siemiatycze welcome to Enduro quadów blues
Afryka dzika dawno odkryta
Siemiatycze welcome to!


Jakoś tak mnie naszło ...


Co tam słychać w [b]ENDURO[/b] ?

Ostatnio jakoś przycichły doniesienia i emocje o tym sporcie.
Niektórzy pesymiści wprost opowiadają, że ta dyscyplina umrze śmiercią naturalną - przez komercję i ekologię.
Są też tacy wizjonerzy, którzy nawet sami zaprzestali jazdy na quadzie, żeby spełniły się ich przepowiednie. (sic!).
Fakt, że jest coraz mniej takich miejsc w Polsce, gdzie można zorganizować zawody enduro, wymagające rozległych terenów, wielu przejazdów. Wymaga to zgody lokalnych władz. Koszty takich imprez są bardzo duże i konieczne jest spełnienie wielu wymagań. Ale na szczęście są miłośnicy tego sportu zarówno po stronie organizatorów jak i zawodników.

Cieszy nas, że są organizowane jeszcze takie zawody jak w [b]Siemiatyczach[/b]. Zrobione z rozmachem, z dużym zaangażowaniem i szerokim poparciem okolicznej ludności. Przyglądając się miejscowym, odniosłem wprost wrażenie, że żyją tymi sportami i jest to część atrakcji tego regionu. Co kilka tygodni są tu organizowane przeróżne zawody motocyklowe. A w weekendy przychodzą w miejsca najtrudniejszych prób popatrzeć co Ci wariaci na swoich motorkach wyprawiają.
Nawet trasa przebiegająca przez podwórka miejscowego rolnika nikogo nie dziwi. Rodzina siedząc sobie przed stodołą pozdrawia przejeżdzających, a dzieciaki pokazują, żeby jeszcze podkręcić obroty.

W tym roku do [b]Siemiatycz[/b] przyjechało nieco mniej zawodników, ale Ci co przyjechali mieli powody do zadowolenia. Trasa z ciekawymi próbami i długimi przejazdami po okolicznych polach i lasach. Jedyne co doskwierało to plażowa pogoda ponad 30 stopni, która powodowała, że zawodnicy gotowali się pod ochraniaczami, a na trasie bardzo się kurzyło.

Ale zacznijmy od początku.

Wyznaczono dwie próby na każdym okrążeniu:
Próba [b]Country[/b] w dobrze wszystkim znanym miejscu na [b]Romanówce[/b]. Trasa dość łatwa, dużo zakrętów, kilka małych hopek i dość trudny przejazd przez lasek (z charakterystycznym drewnianym przodkiem toi-tojek w środku), w którym oprócz trudności pokonania wąskiej trasy między drzewami zawadzały liczne pieńki i korzenie, mogące rozwalić niejedną felgę czy oponę.

Druga próba [b]Cross[/b] w miejscu mniej nam znanym przy jakiejś starej żwirowni. Oglądając ten teren zastanawialiśmy się skąd organizator wynajduje takie fajne, nieznane wcześniej miejsca z takimi przeszkodami.

Rano ekipa quadowców poszła zapoznać się z terenem.
Wizję lokalną prowadził wszystkim znany dotychczasowy mistrz enduro klasy 4K - [b]Roman Eliasz[/b], który analizował wszystkie zakręty i podjazdy. W ciemno można było go pytać o każdy szczegół - byliśmy pod wrażeniem, że zapamiętał każdy metr trasy i sposób przejazdu.


Połowa trasy przebiegała po prawie płaskim z wieloma zakrętami. Później było już tylko gorzej.
Najazd na skarpę. W tym miejscu mieliśmy zrobić nawrotkę na pochyłym nasypie piachu. Kilku zawodników miało jednak obawy co do własnych umiejętności i ze względów bezpieczeństwa poprowadzono w tym miejscu trasę dołem



Po kilkunastu metrach pod górę.
Dwa sposoby wjazdu na skarpę: trawersem po skosie lub prostopadle wąwozem, nadkładając nieco trasy na dole.


Później jeszcze kilka zjazdów i podjazdów



a następnie przejazd długą prostą na wąskiej ścieżce przez las. 100 metrów, zakręt 90 stopni, i znów 100 m. Szerokość między niektórymi drzewami był mniejsza niż 1,50 m. A najlepsi jechali tędy 100 km/h



Po wyjechaniu z lasu dojeżdżało się do skarpy i bardzo stromy zjazd w dół kilkadziesiąt metrów



Później jeszcze kilka zakrętów i meta odcinka.
Prawda, że fajna trasa. W sam raz do przejazdu w ciągu 3 minut !

Rano zaczęło się.
Wystartowały najpierw motocykle, potem ośki, a na końcu quady 4K.
W klasie 2K mocna reprezentacja: [b]Rafał Sonik, Tomek Kasprzak, Paweł Sobczyk, Jacek Stelmaszyk[/b].
Wśród dużych quadów 4K stawili się nasi najlepsi zawodnicy: [b]Roman Eliasz, Robert Anioł, Damian Rajczyk , Bogdan Czech[/b] i kilku innych. Niestety nie przyjechali [b]Artur Cecot, Tomasz Bartosiewicz i Jacek[/b] Konieczny którzy wycofali się ze sportu w tym roku. Plażują, grillują, koszą trawę a może leżą w hamaku w czasie gdy są takie zawody ! Szkoda.

W klasie 2K ciekawa rywalizacja. [b]Paweł Sobczyk[/b] uznawany obecnie za najszybszego Polaka na quadzie miał rywalizować z Mistrzem Polski w klasie 2K - [b]Tomkiem Kasprzakiem[/b], byłym mistrzem - [b]Rafałem Sonikiem[/b] i bardzo szybkim [b]Jackiem Stelmaszykiem[/b].

[b]Paweł Sobczyk (477)[/b] mimo, że miał najlepsze czasy pierwszego dnia pogubił trasę i nie zaliczył PKP i został wykluczony bez punktów w eliminacjach za pierwszy dzień. Wielka szkoda, bo jechał świetnie i najdalej skakał. Zakończył zawody na 4 pozycji.



[b]Jacek Stelmaszyk (423)[/b] po dobrym pierwszym dniu miał nieprzyjemny wypadek, spadając z nasypu. W drugim dniu pojechał, ale z bólem żeber nie mógł być już tak szybki.



[b]Tomek Kasprzak (427)[/b] jechał dobrze, ale zebrał 6 minut spóźnienia na PKC i zawalił jedną próbę Country. W efekcie zajął 3 miejsce.



Klasę wygrał [b]Rafał Sonik (421)[/b], wracający do dawnej formy.



Klasyfikacja rajdu w klasie [b]2K[/b]:
  1. [b]Rafał Sonik (421)[/b] Yamaha - 50 pkt
  2. [b]Jacek Stelmaszyk (423)[/b] Yamaha - 42 pkt
  3. [b]Tomasz Kasprzak (427)[/b] Yamaha - 42 pkt
  4. [b]Paweł Sobczyk (477)[/b] Yamaha - 18 pkt



[b]Klasa ATV 4K[/b]
Pierwsze próby pokazały że w klasie [b]4K[/b] dominuje bezbłędny w tym roku [b]Damian Rajczyk (696)[/b]. Na dzień dzisiejszy jest chyba poza zasięgiem rywali. To co "wyprawia" na swoim Can-Am Renegade 800 przeczy prawom fizyki. Jest prawie tak szybki jak ośki. Na trzech próbach czasowych zyskał ponad 40 sekund przewagi nad drugim zawodnikiem w klasyfikacji. To miażdząca przewaga.





[b]Roman Eliasz (605)[/b], który jest najgroźniejszym rywalem [b]Rajczyka[/b] nie ma w tym sezonie szczęścia. Po awarii sprzętu w [b]Nowym Kościele[/b], tym razem na jednej z prób zahaczył o drzewo na ciasnym przejeździe i oprócz straty czasowej, uszkodził quada. Na skutek wygięcia ramy na mocowaniu wahacza tylnego prawego koła zrobił mu się wieloślad. Na uszkodzonym quadzie nie było łatwo mu konkurować z [b]Rajczykiem (696)[/b].



Na zdjęciu poniżej widać odchylenie tylnego koła.



[b]Robert Anioł (606)[/b] pojechał jak zwykle bardzo dobrze, robiąc czasy podobne jak Eliasz i Czech. Jednak w efekcie przegrał miejsce na podium o ułamki sekund.



Prawdziwym objawieniem tego rajdu był [b]Mariusz Kręgiel (633)[/b] jeżdzący na Grizzly 700. Ten młody chłopak zadziwił wszystkich wykręcając czasy podobne do [b]Eliasza[/b]. Trzeba przyznać, że potrafi jeździć. W efekcie w całym rajdzie zajął bardzo dobre 3 miejsce. To rewelacyjny wynik jak na drugi występ w enduro.



Kapitalnie pojechał [b]Bogdan Czech (620)[/b] na [b]Renegade[/b]. Wracając z trasy okrężnej był tak wyczerpany, że musiał się położyć na trawie, żeby odsapnąć. Po czym zebrał się w sobie, wjechał w wyznaczonym czasie na PKC i na próbie czasowej Country trzykrotnie osiągnął drugi najlepszy czas wyścigu - zaraz za Rajczykiem. Na próbie crossowej był nieco gorszy. Ale przewaga jaką wypracował sobie na trawie zapewniła mu drugie miejsce w tym rajdzie ! Bogdan robi postępy z sezonu na sezon i jest coraz szybszy.




Dopisane przez DLG:

[b]Robert Giedronowicz (613)[/b], który przyjechał na świeżo kupionym sprzęcie, źle dobrał opony, co spowodowało, że zupełnie nie szła mu jazda. Pierwszego dnia nie potrafił nawiązać walki z rywalami. Na każdej próbie czasowej miał kilkunasto-sekundową stratę do czołówki.
Drugiego dnia zmienił opony na nieco zjeżdzone AllTracki pożyczone od Romana Eliasza i na próbach był już w czołówce. Jednak w całych zawodach zajął dopiero 6 miejsce.



[b]Jakub Zawłocki (616)[/b], przyjechał na zawody nowiutkim Renegade 800. Jednak tuż po starcie w nowym sprzęcie doszło do zwarcia klemy plusowej z ramą i uszkodził się akumulator. Drugiego dnia po wymianie baterii pojechał bardzo dobrze, ale brakowało mu szerszego rozstawu kół. Zajął w zawodach 8 miejsce.



[b]Klaudiusz Rostowski (621)[/b] na pięknym stalowym Grizzly 700 w pierwszym dniu miał niegroźny upadek, w skutek czego doznał kontuzji nogi i wycofał się z zawodów.



[b]Grzegorz Tymoszuk (507)[/b] z KS Siedlce mimo, że bardzo się starał, pozostawał znacznie z tyłu za czołowymi zawodnikami. Udało mu się jednak w obydwu dniach ukończyć rajd i zająć w klasyfikacji 7 miejsce.



Klasyfikacja w klasie 4K wyglądała po dwóch dniach rajdu następująco:
  1. [b]Damian Rajczyk (ATV Polska, nr 696)[/b] Renegade 800 - 50 pkt
  2. [b]Bogdan Czech (ATV Polska, nr 620)[/b] Renegade 800 - 42 pkt
  3. [b]Mariusz Kręgiel (ATV Polska, nr 633)[/b] Grizzly 700 - 42 pkt
  4. [b]Robert Anioł (ATV Polska, nr 606)[/b] Outlander 800 - 34 pkt
  5. [b]Roman Eliasz (ATV Polska, nr 605)[/b] Renegade 800 - 34 pkt
  6. [b]Robert Giedronowicz (ATV Polska, 613)[/b] Outlander 800 - 30 pkt
  7. [b]Grzegorz Tymoszuk (507)[/b] Grizzly 660 - 27 pkt
  8. [b]Jakub Zawłocki (616)[/b] Renegade 800 - 14 pkt

Część zawodników ATV w Siemiatyczach:



I takie to były zawody. Kto nie był niech żałuje.



Więc enduro jakoś się kręci. Kilku zawodników przestało jeździć, ale przyjeźdzają inni. A nawet wypływają nowe talenty. Enduro to kapitalna formuła zawodów łącząca turystykę ze sportem rajdowym. Miejmy nadzieję, że ta dyscyplina przetrwa gorsze czasy i będziemy mogli jeszcze pojeździć w większej ilości eliminacji.

Następne zawody enduro już [b]16 - 17.06.2007 w Ostródzie[/b].


Autorem artykułu jest Robert Giedronowicz