ATV Polska
A A A

Świetny występ Polaków w Le Touquet

Biuro ATV POLSKA 03.02.2011
Jedna z bardziej wyczekiwanych dużych imprez europejskich. Wśród Polaków jeszcze mało popularna, jednak co raz to nowi zawodnicy chcą stawić czoło wyzwaniu. [b]Le Touquet[/b] – trzygodzinny wyścig po francuskiej plaży, gdzie największa liczba okrążeń oraz najszybszy czas decydują o wygranej.
W tym roku, w ostatni weekend stycznia, wybrały się tam 3 teamy polskie:
[b]Adam Kwiecień[/b] i [b]Kamil Wiśniewski[/b] z numerem startowym 105
[b]Kamil Kępa[/b] i [b]Damian Rajczyk[/b] z numerem startowym 134
[b]Artur Błański[/b] z numerem startowym 257
Wszyscy startowali na maszynach z austriackiej stajni, na quadach KTM 525.

[l=http://www.youtube.com/watch?v=TLo03bF7Gs0]Film z zawodów Le Touquet by Rajczyk/Kępa[/l]
[l=http://www.atvpolska.pl/index.php?s=galeria&album=491]Galeria zdjęć[/l]


Zawody jak zawsze zapowiadały się bardzo ciekawie. Po pierwsze były one niesamowitym widowiskiem, gdyż odbywały się na plaży co jest niespotykane w Europie, a po drugie trasa oraz ilość godnych przeciwników była nie lada wyzwaniem (450 teamów!). W tym roku zawiodła nieco pogoda... temperatura w ciągu dnia nie przekraczała +2C. Jednak to kibice cierpieli najbardziej, bo zawodnikom adrenalina raczej nie dawała spokoju. Trasa była inna niż w zeszłym roku, wolniejsza z dużą ilością hopek. Mimo tego, była dużo bardziej wymagająca z powodu niesamowitej ilości dziur, które powstały na dohamowywaniu oraz przyspieszaniu za hopkami.

Polacy dzielnie spisali się na placu boju. Walczyli wytrwale, aby na koniec móc pochwalić się wysokimi pozycjami. Najwyżej uplasował się team Kwiecień/Wiśniewski zajmując wspaniała 27 pozycję, za nimi team Kępa/Rajczyk na 52, natomiast Artur Błański po pechowej wywrotce na samym starcie uplasował się na 266 pozycji. Gratulacje dla nich wszystkich!!! Oby tak dalej!!! Czekamy z niecierpliwością na następne występy Polaków!!!

Oto krótkie relacje niektórych z naszych zawodników:

Kamil Wiśniewski: [i]„To były zarówno moje pierwsze zawody zagraniczne, jak i zawody o takiej randze. Nie ukrywam, że było to dla mnie również duże wyzwanie ze względu na moje pierwsze kroki na ośce. Jestem z naszego wyniku bardzo zadowolony. Miałem nadzieję chociaż na pierwszą pięćdziesiątkę, a nam udało się wspiąć dużo wyżej, co nawet mi się nie śniło! Teraz wiem, co jeszcze można było poprawić, czego uniknąć oraz na co zwrócić większą uwagę."[/i]

Adam Kwiecień: [i]„Jechało mi się bardzo dobrze, byłem przygotowany zarówno do piaszczystej nawierzchni jak i dużych dziur, które powstały. Nie bez znaczenia jest fakt, że poświęciliśmy dużo czasu z Kamilem oraz panem Dulińskim z PTM Ohlins na ustawienie zawieszenia. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy oraz z zajętego miejsca mamy nadzieję, że w przyszłym roku start z pierwszej linii zaowocuje i poprawimy ten wynik. Trudno powiedzieć kto był naszym największym rywalem, ja osobiście bardzo się cieszyłem z każdego wygranego pojedynku z zawodnikiem z numerem na koszulce poniżej 50. Wiem, że nie będziemy w stanie nawiązać walki z najlepszymi, ale wkładając jeszcze więcej pracy w przygotowanie siebie i sprzętu przy odrobinie szczęścia top 15 jest w zasięgu."[/i]

Damian Rajczyk: [i]„Z wyniku jestem zadowolony, to był mój pierwszy start po 1,5 rocznej przerwie. Wspólnie z Kamilem doszliśmy do wniosku, że na przyszły rok musimy jeszcze wprowadzić parę poprawek do quada i wtedy będziemy w stanie powalczyć o lepsze miejsce. Chciałbym podziękować firmom KR Raflik & Quady Śrem za wsparcie, które od nich otrzymaliśmy. Już nie mogę się doczekać przyszłego roku aby stanąć do walki z najlepszymi quadowcami Europy."[/i]