ATV Polska
A A A

Yamaha Cup IV 2008 Łączna

Łukasz vel. Cerrone 24.11.2008
IV amatorski przeprawowy puchar polski quadami Yamaha Cup odbył się w Łącznej 21.listopada 2008. Już odprawa zaplanowana na godz.19.30 pokazała co nas czeka. Jeszcze organizatorzy nie wypowiedzieli słowa, a już zaczął sypać bardzo intensywny śnieg. W jednym momencie przyszła sroga zima i wszystko stało się jasne - będzie mokro i zimno. Trasa była przygotowana, tak by spełniać oczekiwania każdego. Była jazda po traku, na której były rozmieszczone pieczątki, roadbook, oes i trial na czas.

Wszyscy, którzy przełamali swoje słabości mogli wyjeździć się do bólu.
Trasa była przygotowana tak, że nie tylko quad miał pełne ręce roboty.
Tegoroczna edycja to przede wszystkim woda i błoto. W miarę łatwa trasa w zimowej scenerii po nadejściu nocy stała się extremalnym wyzwaniem dla wszystkich załóg. Uczestnicy byli mokrzy i przemarznięci a zalane wodą quady i zapchane błotem chłodnice zmusiły wiele załóg do rezygnacji z dalszej jazdy. Mój King zahartowany w górskich wyprawach "w koło domu" zimna się nie przestraszył i zawzięcie zaliczał pieczątki.
Z powodu nieczytelnych pieczątek zalanych wodą około godz.23'ej zdaje pierwszą kartę i przebieram się w suche ciuchy, wodery, biorę nową kartę i ruszam dalej. Tuż przed wyjazdem przygarniam chłopaków, którzy mieli ogromną potrzebę, żeby pojeździć ale bez nawigacji nie byli w stanie. Tak więc z nastawieniem do jazdy non stop ruszamy - Kingquad,Rincon,Grizzly,Sportsman i Rzr.

Idealne czytanie tracka powoduje, że bez trudu trafiamy w miejsca w których są pieczątki, choć znacznie trudniej jest ją ostatecznie zlokalizować. Ale przy tak liczebnym teamie radzimy sobie z całą masą śniegu zalegającą na drzewach i przysłaniającą ukrytą pieczątkę.
Poszukiwanie pieczątek momentami wyglądała tak, że cały team przeczesywał rzeczkę chodząc po niej na głębokości klatki piersiowej lub w innym momencie na głębokości pasa brodząc w błocie. Przełamanie własnych słabości spowodowało, że zostało nam ostatnie 6 pieczątek z 24 na tracku. Tymczasem psuje się Rzr... Holowanie Rzra do bazy zajęło nam ponad 2 godziny. Zostawiamy go w bazie dopiero bladym świtem. Przebieramy się w suche ciuchy, grzejemy skostaniałe ręce, jemy grochówkę i ruszamy dalej.
Ustalamy, że wracamy po 6 pieczątek - pierwsze dwie podbijamy w biegu. Kolejne zaczynają nas mocno spowalniać z powodu bardzo wąskich przejazdów w błocie po pas. Czas ucieka nie ubłaganie. Mozolnie zaliczamy kolejne pieczątki. Dojeżdżamy wreszcie do ostatniej, 24-tej pieczątki, która według tracka powinna być w młodniku. Ale świadomi, że nikt przy zdrowych zmysłach nie zawiesiłby pieczątki w młodziutkim lasku zaczynamy szerokim łukiem z każdej strony objeżdżać to miejsce w poszukiwaniu ostatniej zdobyczy. Nic z tego! Pieszy zwiad również nie przyniósł rezultatu. Wracamy do bazy. Jesteśmy na miejscu okolo godziny 13t'ej. Zdajemy kartę i pytamy o ostatnią pieczątkę. A tu "zonk", okazuje się ,że ta pieczątka w ogóle nie istniała! Pechowa 24 pieczątka zabrała nam przynajmniej 1,5 godziny. Ze względu na kompletnie przemoczone ubrania podejmujemy decyzję o zaprzestaniu dalszej jazdy. Ponieważ byłem prowadzącym grupę "zaliczałem" na trasie większość gałęzi obciążonych śniegiem. Efekt - ja i mój King wyglądaliśmy jak jeden wieki bałwan śnieżny. W tym momencie podejmujemy decyzję o zaprzestaniu dalszej jazdy. Do tego miałem rozcięty, zakrwawiony nos zalany, i co się później okazało również niezłą "śliwę" na powiece oka. Było blisko do nieszczęścia.

Sobotnim późnym wieczorem organizatorzy zaprosili wszystkich uczestników do hotelowej sali konferencyjnej na imprezę podsumowującą całą imprezę. Był pokaz zdjęć ze zmagań dwóch dni imprezy, bigos, pierogi i cała reszta pyszności. Rozdanie nagród i ogłoszenie wyników, które przysporzyło wielu pozytywnych emocji. Ku naszemu zaskoczeniu nasz wynik to 3 miejsce w grupie extreme!

Pozdrawiam Wszystkich
Łukasz vel. Cerrone

Autorem zdjęć jest maciek_k.

Zapraszamy do wątku o Yamaha Cup IV 2008 [l=http://www.atvpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=15685] na forum ATV Polska [/l].





Zobacz galerię